fot. PAP/EPA

Szef Pentagonu: najnowsza próba rakietowa Pjongjangu to prowokacja

Minister obrony USA James Mattis oświadczył dziś, że niedzielna próba wystrzelenia pocisku balistycznego przez Koreę Północną została pomyślana jako prowokacja, która pokazuje, że konieczna jest współpraca Waszyngtonu z Pekinem w tej sprawie.

W rozmowie z dziennikarzami podczas podróży na Bliski Wschód szef Pentagonu podkreślił, że najnowsza próba rakietowa północnokoreańskiego reżimu nie została wprawdzie przeprowadzona z użyciem międzykontynentalnego pocisku balistycznego, ale i tak była lekkomyślnym posunięciem.

„To pokazuje, dlaczego tak ściśle współpracujemy obecnie z Chinami (…), by opanować tę sytuację, i dążymy do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego” – powiedział Mattis.

Według wstępnych informacji niedzielna próba została przeprowadzona za pomocą pocisku balistycznego średniego zasięgu, który eksplodował 4-5 sekund po starcie. Próby dokonano dzień po wielkiej paradzie wojskowej w Pjongjangu z okazji 105. rocznicy urodzin założyciela państwa, Kim Ir Sena. Wcześniej światowe media spekulowały, że przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un może z tej okazji zarządzić nowy test broni nuklearnej.

Prezydent USA Donald Trump przyjął twarde stanowisko wobec północnokoreańskiego reżimu, który dotychczas mimo apeli sojuszniczych Chin kontynuował prace nad programem rakietowym i atomowym. W niedzielę Trump przyznał, że deklarowana obecnie przez niego gotowość do ustępstw wobec Pekinu mimo manipulacji chińską walutą ma związek z pomocą, jakiej Chiny mogą udzielić USA w sprawie Korei Płn. – przypomina Reuters.

Wiceprezydent USA Mike Pence oświadczył we wtorek, że wszystkie opcje są możliwe, jeśli chodzi o kryzys wokół Korei Płn., ale zaznaczył, że USA są zdeterminowane, by współpracować z Japonią, Chinami i Koreą Płd. w celu znalezienia pokojowego rozwiązania.

Chiny są głównym sojusznikiem Korei Północnej, ale popierają sankcje ONZ wobec niej, ponieważ sprzeciwiają się rozwijanemu przez Pjongjang programowi zbrojeń oraz konfrontacjom komunistycznego reżimu z USA i ich sojusznikami. Pod koniec lutego Pekin wstrzymał import węgla z Korei Płn.; surowiec ten jest najważniejszym towarem eksportowym Północy i prawie w całości trafiał właśnie do Chin. Według chińskich mediów Pekin mógłby ponadto ograniczyć eksport ropy naftowej do Korei Płn., jeśli dojdzie do kolejnych prowokacji ze strony Pjongjangu.

W poniedziałek Pentagon ogłosił, że na polecenie Trumpa rozpoczyna się przegląd amerykańskiego arsenału atomowego. Przegląd ma zapewnić, by potencjał nuklearny sił zbrojnych USA był „zabezpieczony, skuteczny, niezawodny i przystosowany do odstraszania zagrożeń XXI wieku oraz do uspokojenia naszych sojuszników” – przekazała rzeczniczka resortu. Procedura ma się zakończyć w tym roku.

Stacja Fox News przypomina, że amerykańskie siły zbrojne dysponują ok. 450 pociskami rakietowymi dalekiego zasięgu zdolnymi przenosić ładunki atomowe, a także flotą okrętów podwodnych zdolnych przenosić takie rakiety i bombowcami dalekiego zasięgu B-2 i B-52 zdolnymi do wystrzeliwania takich pocisków. USA mają także broń atomową mniejszych rozmiarów, która może być przenoszona przez myśliwce.

PAP/RIRM

drukuj