fot. PAP/EPA

Szef niemieckiego MSZ o budowie Nord Stream 2: Nie da się jej zatrzymać

,,Budowy Nord Streamu nie da się zatrzymać” – deklaruje szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas. Minister powiedział, że nawet ewentualne amerykańskie sankcje nie powstrzymają budowy gazociągu. O niemieckich planach dyplomata rozmawiał w Moskwie i Kijowie.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Inwestycja oceniana jest przez USA jako źródło finansowania rosyjskiej armii. Przeciwnikami projektu są też Polska i kraje bałtyckie: Litwa, Łotwa i Estonia. Obok Gazpromu w projekcie uczestniczą firmy niemieckie, francuskie i austriackie.

Podczas wizyty szefa niemieckiej dyplomacji w Moskwie minister Siergiej Ławrow powiedział, że Rosja ceni wsparcie władz Niemiec dla projektu gazociągu Nord Stream 2. Ocenił, że rząd w Berlinie nadal popiera projekt i „rozpatruje go jako inicjatywę komercyjną, której celem jest dywersyfikacja dostaw gazu” do krajów europejskich. Z kolei minister spraw zagranicznych Heiko Maas mówił stanowczo, że  „nikt nie powstrzyma budowy Nord Stream 2”.

– Projekt Nord Stream 2 jest bardzo mocno popierany przez stronę niemiecką, ale w szczególności przez jedną z partii rządzących – partię socjaldemokratyczną, czyli SPD. Wypowiedź ministra, który jest również reprezentantem tej partii, pokazuje, że jest to silne dążenie do podtrzymania zaangażowania firm zarówno niemieckich, jak i europejskich, które biorą udział w konsorcjum finansującym Nord Stream 2 – mówił dr Piotr Paszko z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Podczas wizyty w Moskwie szefowie niemieckiej i rosyjskiej dyplomacji poruszyli też temat konfliktu rosyjsko – ukraińskiego. Siergiej Ławrow zapowiedział, że Moskwa przestudiuje dokument z propozycjami Berlina, dotyczącymi Cieśniny Kerczeńskiej, przekazany stronie rosyjskiej przez ministra spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maasa. Władze Rosji zaakceptowały propozycję Berlina, by w rejon Cieśniny Kerczeńskiej wysłać ekspertów z Niemiec i Francji.

– Ponad miesiąc temu kanclerz Angela Merkel zwróciła się do prezydenta Władimira Putina o zezwolenie niemieckim specjalistom na podróż do regionu Cieśniny Kerczeńskiej. Prezydent Putin również się zgodził.  Minął ponad miesiąc i nie widzieliśmy żadnych przyjazdów – podkreślił szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow.

Rosyjski minister zastrzegł, że Moskwa nie uważa za możliwy udział Ukrainy w ewentualnych formatach politycznych dotyczących cieśniny.

Do sprawy odniósł się dziś szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin

– Podczas ostatniej rozmowy telefonicznej z ministrem Heiko Maasem powiedziałem mu: ,,Nie powinieneś dawać Rosji okazji do manipulacji. Nad cieśniną powinna być międzynarodowa kontrola – albo organizacji albo partnerów, którym możemy zaufać” – zaznaczył Pawło Klimkin.

Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas podkreślił, że kryzys podobny do listopadowych wydarzeń w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej nie może się powtórzyć. Odniósł się też do konfliktu w Donbasie.

– Zarówno Rosja, jak i Ukraina, są odpowiedzialne za postępy w normandzkim formacie, tak, aby w końcu doszło do prawdziwego zawieszenia broni – powiedział Heiko Maas.

Niemiecki minister powiedział również, że Rosja mogłaby uratować układ INF – dwustronny układ rozbrojeniowy z USA, z którego Stany Zjednoczone chcą się obecnie wycofać, bo Moskwa go nie przestrzega. Heiko Maas zauważył przy tym, że INF nie jest już wystarczający ze względu na pojawienie się nowych technologii, których przykładem są np. cyberkonflikty.

TV Trwam News/RIRM

drukuj