fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Szef MSZ Francji: Od piątku rozpoczniemy zrzuty pomocy dla mieszkańców Strefy Gazy

Szef MSZ Francji, Jean-Noel Barrot, poinformował, że od piątku Francja rozpocznie zrzuty pomocy dla mieszkańców Strefy Gazy. Jak zapowiedział, będzie to około 40 ton pomocy humanitarnej. Jean-Noel Barrot podkreślił, że ten sposób dostarczania pomocy jest pomocny, ale nie jest wystarczający.

Francja dostarczy do Strefy Gazy żywność, której tak bardzo tam potrzeba.

Zorganizujemy od piątku, w ścisłym kontakcie z władzami Jordanii, cztery loty w Strefie Gazy, każdy z 10 tonami żywności – zapowiedział Jean-Noel Barrot we wtorek wieczorem, wypowiadając się dla portalu BFMTV.

Dodał następnie, że kilka kilometrów od Strefy Gazy zablokowane są francuskie ładunki humanitarne, w łącznej liczbie 52 ton. Podkreślił, że dostarczanie pomocy drogą powietrzną to dobra metoda, ale niewystarczająca.

Niezbędne jest, by władze izraelskie zgodziły się w końcu na otwarcie w znaczący sposób dostępu lądowego do Strefy Gazy, aby zmniejszyć straszne cierpienia ludności cywilnej – zaapelował szef MSZ Francji.

Szef dyplomacji ponownie wyraził satysfakcję z decyzji Wielkiej Brytanii, która zdecydowała się, w ślad za Francją, że we wrześniu uzna państwo palestyńskie.

 – Uratowaliśmy perspektywę polityczną dwóch państw na Bliskim Wschodzie, która była śmiertelnie zagrożona – powiedział Jean-Noel Barrot.

Zrzuty pomocy dla Strefy Gazy zostały od niedzieli umożliwione przez Izrael, który ogłosił przerwę w walkach w niektórych częściach tego terytorium ze względów humanitarnych. Jednak, w ocenie wielu ekspertów, takie zrzuty są zarówno niebezpieczne, jak i mało efektywne.

PAP

drukuj