fot. PAP/Marcin Gadomski

Szef gdańskiej „Solidarności”: Nie dojdzie do spotkania z Aleksandrą Dulkiewicz w sprawie pomnika ks. Henryka Jankowskiego

Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla powiedział we wtorek PAP, że nie dojdzie do zapowiadanego na środę spotkania z prezydent elekt Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz. Ich rozmowa miała dotyczyć przyszłości pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego.

W poniedziałek w RMF FM Dulkiewicz poinformowała, że, z jej inicjatywy, dojdzie w środę do spotkania z liderem gdańskiej „Solidarności” Krzysztofem Doślą, który stał na czele komitetu społecznego budowy pomnika kapłana.

„Do spotkania tego nie dojdzie. Nie będzie mnie w środę w Gdańsku” – powiedział PAP Krzysztof Dośla.

Skrytykował jednocześnie zamiary dwóch rządzących Gdańskiem klubów radnych – Koalicji Obywatelskiej i Wszystko dla Gdańska (z tego ostatniego ruchu Dulkiewicz startowała w zwycięskich, przedterminowych wyborach na prezydenta Gdańska – PAP), które na sesji rady miasta w czwartek chcą przegłosować trzy uchwały: w sprawie odebrania ks. Jankowskiemu tytułu honorowego obywatela miasta, zmiany nazwy skweru, na którym stoi pomnik duchownego, i rozbiórki pomnika.

„To inicjatywa ludzi małych, zacietrzewionych i chorych z nienawiści, którzy tak chętnie bronią konstytucji, a nie pamiętają lub nie chcą pamiętać, że to właśnie konstytucja gwarantuje każdemu człowiekowi domniemanie niewinności” – powiedział Krzysztof Dośla.

W poniedziałkowych wywiadzie w RMF FM Aleksandra Dulkiewicz powiedziała, że miejsce pomnika ks. Jankowskiego jest „na terenie prywatnym, a nie w przestrzeni publicznej”.

Pytana, czy rada miasta powinna podejmować decyzje w sprawie pomnika, mimo że sprawa oskarżeń wobec ks. Jankowskiego nie została jeszcze wyjaśniona, Dulkiewicz odpowiedziała, że sprawa nie jest prosta.

„Moim marzeniem byłoby, żeby powstała komisja, która zbada to, co mogłaby zbadać. Będę także do tego namawiała Radę Miasta Gdańska, by postarała się zapytać świadków, postarała się dojść prawdy, ale myślę, że będzie to bardzo trudne ze względu na to, że ksiądz prałat Jankowski nie żyje i dojście do prawdy będzie niemożliwe” – mówiła.

PAP/RIRM

drukuj