fot. PAP/EPA

Szczyt Unii Europejskiej z liderami państw Bałkanów Zachodnich zdominowany przez temat wojny na Ukrainie  

Szczyt Unii Europejskiej z liderami państw Bałkanów Zachodnich miał być okazją do rozmów o integracji regionu z Sojuszem. Tymczasem to wojna w Ukrainie i potrzeba solidarności wobec rosyjskiej agresji zdominowały debatę.

Przywódcy UE i Bałkanów Zachodnich spotkali się w Brukseli. Podczas szczytu przyjęto tzw. deklarację brukselską, w której podkreślono, że przyszłość Bałkanów Zachodnich leży w Unii Europejskiej.

„Ponownie potwierdzamy nasze pełne i jednoznaczne zaangażowanie na rzecz perspektywy członkostwa Bałkanów Zachodnich w Unii Europejskiej.” – podkreślono w tzw. deklaracji brukselskiej.

W deklaracji wskazano kluczowe obszary współpracy, takie jak zielona transformacja, cyfryzacja czy wspólne zakupy energii. Jednak najwięcej uwagi poświęcono wojnie w Ukrainie. Brytyjski minister spraw zagranicznych przypomniał o brutalnych realiach konfliktu.

– Spotykamy się, w czasie gdy na polu bitwy dochodzi do powszechnego rozlewu krwi i utraty życia, kiedy ukraińskie obiekty infrastruktury są atakowane niemal codziennie, a linia frontu jest krwawa i bezlitosna – mówił David Lammy, brytyjski minister spraw zagranicznych.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który również wziął udział w rozmowach, podkreślił wagę jedności Sojuszu w obliczu wojny.

„Europa potrzebuje silnej, zjednoczonej pozycji, aby zapewnić trwały pokój. Każda fundamentalna kwestia mająca wpływ na Europę – a zakończenie wojny Rosji z Ukrainą jest niewątpliwie jedną z nich – wymaga skoordynowanej i skutecznej pracy ze strony narodów europejskich” – napisał na platformie „X” prezydent Ukrainy.

Mimo upływu niemal trzech lat od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji Ukraina nadal musi apelować o wsparcie. Kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, zwrócił uwagę na konieczność zachowania ostrożności w działaniach.

– Wspierając Ukrainę, właśnie dlatego, że tak mocno ją wspieramy, musimy zawsze zapobiegać eskalacji wojny między Rosją a NATO – wyjaśnił.

Podczas rozmów z sekretarzem generalnym NATO, Wołodymyr Zełenski, zaapelował o dostarczenie 19 systemów obrony powietrznej. Ukraiński prezydent podkreślił, że te systemy są kluczowe dla ochrony ludności cywilnej i utrzymania pozycji.

TV Trwam News

drukuj