System eWUŚ niedopracowany

Od dziś pacjenci nie muszą okazywać dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie. System może być źródłem kolejnego kryzysu w ochronie zdrowia – ocenił prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Od dziś pacjenci nie muszą okazywać książeczki ubezpieczeniowej lub druku RMUA. Wystarczy, że w szpitalu, przychodni, czy gabinecie podadzą swój PESEL i przedstawią dokument potwierdzający tożsamość. W przypadku noworodków i niemowląt do trzeciego miesiąca życia rodzice mogą podać swój PESEL.

W sytuacji, gdy w elektronicznym systemie pojawi się komunikat o braku uprawnień, także bez dokumentów ubezpieczeniowych, pacjent może otrzymać świadczenie na podstawie pisemnego oświadczenia, że posiada uprawnienie.

Jednak Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej powiedział jednak, że system eWUŚ jest niedopracowany, posiada liczne wady i może być źródłem kolejnego kryzysu w ochronie zdrowia. Dodał, że system jest tak skonstruowany, że zmusza świadczeniodawców do wykonywania dodatkowej biurokratycznej pracy.

„Szpitale zostaną zmuszone do codziennego sprawdzania, czy przebywający w nich pacjenci mają aktualne ubezpieczenie (…) Obawiam się, że podobnie jak w przypadku rejestru praktyk lekarskich, system będzie przeciążony i będą problemy z przepływem danych. Posiada liczne wady, jest niedopracowany. Nie jest to system kompleksowy, ale raczej jakaś proteza” – powiedział prezes NRL.

Według Hamankiewicza eWUŚ może okazać się „wielkim niewypałem”. „Może być to źródło kolejnego kryzysu w ochronie zdrowia” – ocenił. Stwierdził, że konieczna jest pełna informatyzacja ochrony zdrowia i uporządkowanie systemu ubezpieczeniowego.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz wyjaśniał, że wprowadzenie systemu eWUŚ ułatwi pacjentom zapisy do lekarzy. Dodał, że w przypadku 10 proc. osób mogą pojawiać się komunikaty o braku uprawnień. Powinny one wówczas podpisać oświadczenie albo, jak dotychczas, okazać dokument potwierdzający prawo do świadczeń. Stwierdził, że w Polsce tylko około 0,5 proc. osób nie ma prawa do świadczeń finansowanych przez NFZ.

Wprowadzenie systemu eWUŚ to pierwszy krok do informatyzacji.

Trwają prace nad tym, by na początku 2014 r. wprowadzić pierwsze karty pacjenta i lekarza. Będą one umożliwiały dostęp do informacji dotyczących historii choroby i wykonywanych zabiegów” – powiedział Arłukowicz. Dodał, że karty pozwolą m.in. na monitorowanie kolejek do lekarzy. Chodzi o wyeliminowanie sytuacji, gdy pacjenci zapisują się jednocześnie do kilku lekarzy, tym samym blokując miejsca w kolejkach. 

RIRM 

drukuj