Święta na służbie

Podczas gdy inni zasiadają przy wigilijnym stole, oni czuwają nad bezpieczeństwem, kierują ruchem czy gaszą pożary. Mowa o policjantach, strażakach i ratownikach GOPR, dla których Święta Bożego Narodzenia są czasem wzmożonej czujności i służby.

Jak pokazują statystyki, okres świąteczny jest bardzo pracowity dla ratowników GOPR. W samych Beskidach między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem dochodzi do około 1500 wypadków. O szczegółach mówi naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR Jerzy Siodłak.

– To są wypadki na nartach, przy uprawianiu snowboardu, ale są to również różnego rodzaju wycieczki górskie, gdzie ludzie chodząc po górach, po tych najwyższych partiach Beskidu, czyli Babia Góra, Barania Góra, Pilsko, gubią się w tych określonych, często trudnych warunkach – wskazuje Jerzy Siodłak.

Bez względu na to, czy jest Wigilia czy Boże Narodzenie, musimy czuwać – podkreśla ratownik Edmund Górny.

– Rozpoczynają się Święta, ludzie przyjeżdżają w góry po to, żeby świętować, odpoczywać, a my musimy pilnować, żeby było bezpiecznie, zadbać o ich bezpieczeństwo  – zaznacza Edmund Górny.

Święta Bożego Narodzenia są czasem wzmożonego ruchu na drogach. Nad bezpieczeństwem kierowców czuwać będą policjanci, jednak – jak sami podkreślają – wiele zależy od nas samych. Najlepiej trzymać się zasady: trochę wolniej, znaczy bezpieczniej.

– My jako policja oczywiście będziemy czuwać nad bezpieczeństwem podróżnych, będziemy ułatwiać ruch na drogach, gdzie będą tworzyły się tzw. korki, będziemy również zdecydowanie reagować na wszelkie wykroczenia popełniane zarówno przez kierujących, jak i pieszych – tłumaczy podkomisarz Joanna Biel-Radwańska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Jak każdego innego dnia, do pracy przyjdą również strażacy. W przypadku pożaru będą gotowi do interwencji. Znajdą jednak czas na podzielenie się opłatkiem i wspólne śpiewanie kolęd – mówi rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku starszy kapitan Łukasz Płusa.

– Część strażaków spędza święta oczywiście w gronie rodzinnym, część niestety musi przyjść na służbę, ale to nie oznacza, że nie spędzają tych świąt. Oni również wspólnie z kolegami ze zmiany przygotowują sobie kolację wigilijną, wspólnie dzielą się opłatkiem, śpiewają kolędy. Jeśli w tym czasie nastąpi zgłoszenie alarmu, nastąpi zgłoszenie wyjazdu, strażacy normalnie wyjeżdżają do zdarzenia, udzielają pomocy, gaszą pożary – wyjaśnia st. kpt. Łukasz Płusa.

Okazję do świętowania wraz z rodziną i innymi ratownikami miał Maciej Szczepanik z Grupy Beskidzkiej GOPR. Do zdarzenia doszło w trakcie dyżuru w jednej ze stacji ratunkowych wysoko w górach.

– Rodziny obecne w obiekcie stacji ratunkowej mogły z nami wspólnie spożywać tę Wigilię. My, pełniąc dyżur ratowniczy, byliśmy cały czas w gotowości, więc w razie czego mogliśmy przyjąć wezwanie z centrali bądź w jakiejkolwiek innej formie i rozpocząć akcję ratunkową – tłumaczy Maciej Szczepanik.

Ratownikom Grupy Beskidzkiej towarzyszy wiele miejscowych zwyczajów. Patrolując szlaki niejednokrotnie spotykają kolędników, a do pracy przynoszą tradycyjne dla regionu świąteczne potrawy. Wielu ratowników zaangażowanych jest także w różnego rodzaju grupy folklorystyczne. Stają się przez to atrakcją dla licznych turystów, chcących odwiedzić goprowców w ich stacjach ratunkowych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj