fot. PAP/EPA

Izraelskie wojska ostrzelały Strefę Gazy i Syrię

Izraelskie wojska ostrzelały Strefę Gazy i Syrię. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest coraz bardziej napięta, ale rozmowy na ten temat się odwlekają.

W nocy z niedzieli na poniedziałek izraelskie lotnictwo przeprowadziło atak rakietowy w Syrii i Strefie Gazy. Celem były tamtejsze bazy dżihadystów. Informację przekazał rzecznik Sił Zbrojnych Izraela.

„Właśnie uderzyliśmy w cele terrorystyczne Islamskiego Dżihadu zarówno w Syrii, jaki i Strefie Gazy w odpowiedzi na rakiety wystrzelone dzisiaj w izraelskich cywilów” – poinformował.

Ataku dokonało tak zwane Państwo Islamskie. Premier Izraela zapowiedział dalsze działania.

– Wczoraj rozpoczęliśmy naloty na kilka celów w Syrii i Strefie Gazy. Kontynuujemy atak samolotami, czołgami i helikopterami. Będziemy kontynuować uderzenia, dopóki nie zostanie przywrócony dawny ład. Wysyłam wiadomość do przywódców organizacji terrorystycznych: jeśli pokój nie zostanie przywrócony, będziecie następni – wskazał.

Konflikt w Syrii trwa od 2011 roku. Wojska prezydenta Baszara al-Asada, wspierane przez Rosję i Iran walczą o utrzymanie władzy. Turcja jest sprzymierzeńcem rebeliantów. W pobliżu przejścia granicznego z Turcją wysiedleni Syryjczycy protestują przeciwko działaniom Asada.

– Zebraliśmy się tutaj, aby powiedzieć całemu światu, że nawet jeśli zostanie tylko jeden cal ziemi syryjskiej będziemy nadal mówić: precz z Assadem, precz z rosyjską zbrodniczością, precz z irańską przestępczością – podkreśliła obywatelka Syrii.

5 marca odbędzie się szczyt poświęcony sytuacji w syryjskiej prowincji Idlib. W spotkaniu wezmą udział prezydenci Francji, Rosji, Turcji oraz kanclerz Niemiec.

– Nie ma jeszcze pełnego porozumienia między prezydentem Emmanuelem Macronem i Angelą Merkel a Władimirem Putinem – mówił Recep Tayyip Erdogan, prezydent Turcji.

Kanclerz Niemiec i prezydent Francji wzywają Putina do zakończenia konfliktu, jednak prezydent Rosji wspiera reżim Baszara al-Asada. W Turcji ma się zjawić rosyjska delegacja. Celem jej wizyty będzie omówienie sytuacji w Syrii. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, prezydenci Turcji i Rosji spotkają się osobiście.

TV Trwam News

drukuj