fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Stan klęski żywiołowej niebezpieczny dla polskiego budżetu

Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej może doprowadzić do bankructwa państwa – mówił szef Porozumienia Jarosław Gowin. Wprowadzenia restrykcji domaga się opozycja, aby przesunąć termin wyborów prezydenckich.  

Platforma Obywatelska od kilku tygodni żąda wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Choć dziesięć lat temu, kiedy w Polsce wystąpiła powódź, Donald Tusk nie zgodził się na wprowadzenie tego stanu. Było to tuż przed wyborami prezydenckimi, które wygrał Bronisław Komorowski.

– Nie było do tego powodu. To jest nie do porównania – stwierdził Tomasz Siemoniak z PO.

Zgodnie z konstytucją, aby zapobiec skutkom katastrof naturalnych, rząd może wprowadzić stan klęski żywiołowej na 30 dni. Przedłużenie wymaga zgody Sejmu. Stan nadzwyczajny może mieć katastrofalne skutki – mówił wczoraj lider Porozumienia, były wicepremier Jarosław Gowin.

– Stan klęski żywiołowej wiąże się z kwestią odszkodowań, w tym ogromnych odszkodowań dla wielkich, zagranicznych koncernów – wskazał Jarosław Gowin.

Utrzymanie stanu klęski żywiołowej przez 3 miesiące mogłoby doprowadzić do  bankructwa państwa. Budżet państwa musiałby płacić za straty poniesione przez firmy w skutek pojawienia się żywiołu: powodzi, pożaru czy – jak obecnie pandemii – koronawirusa.  To byłoby duże obciążenie  – oznajmił poseł PiS Piotr Uściński

– Z pewnością staralibyśmy się jakoś ograniczyć te odszkodowania dla zachodnich koncernów, ale trzeba by się liczyć z koniecznością wypłat odszkodowań lub nawet procesami sądowymi – zaznaczył Piotr Uściński.

Choć obecnie stan klęski żywiołowej nie obowiązuje, to większość ograniczeń z niego płynących już funkcjonuje. Ograniczone jest prowadzenie działalności gospodarczej, przemieszczanie się, czy możliwa jest przymusowa kwarantanna. O tym czy odszkodowanie firmie się należy, decyduje wojewoda, czyli przedstawiciel rządu. Sądy powszechne są organem odwoławczym. Odszkodowanie pokryć może tylko część strat.

– Te które by uszczupliłyby majątek poszkodowanego, podlegałyby rekompensacie. Nie podlegałby rekompensacie utracone korzyści, czyli wszelkie zyski, które dany przedsiębiorca uzyskałby, gdyby daną działalność prowadził – podkreśliła adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej ułatwia uzyskanie rekompensaty, dlatego przedsiębiorcy mogą także domagać się odszkodowania za opóźnianie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej.

– Zarówno działanie, jak i zaniechanie może skutkować odszkodowaniem, odpowiedzialnością odszkodowawczą – wyjaśniła adwokat.

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz nie wyklucza wprowadzenia większych obostrzeń za 2 tygodnie, jeśli liczba zachorowań dalej będzie rosła.

– Wtedy pewnie będziemy musieli wprowadzić stan klęski żywiołowej, bo innego trybu konstytucyjnego nie ma – podkreśliła Jadwiga Emilewicz.

Jednocześnie Ministerstwo Rozwoju pracuje nad rozwiązaniami, które w przyszłości pozwolą odmrozić polską gospodarkę.

TV Trwam News

drukuj