fot. twitter.com

Środki z Tarczy Finansowej dla firmy Fewaterm zostały bezprawnie zajęte przez bank

Koronakryzys odbił się na wielu polskich firmach. Pomocą dla przedsiębiorców miała być w tym czasie przygotowana przez rząd Tarcza Finansowa. Tymczasem są firmy, które od wielu miesięcy nie otrzymały pomocy. Przykładem jest spółka Fewaterm z Gromnika. Środki z Tarczy Finansowej zostały bezprawnie zajęte przez bank.

Założeniem tarczy antykryzysowej jest uratowanie przedsiębiorstw przed bankructwem, także małych i średnich. Obecnie obejmuje ona cztery aspekty – zauważa ekonomista Grzegorz Piątkowski.

– To wypłata postojowego dla przedsiębiorców, których przychód spadł w stosunku do roku ubiegłego o 40 proc. lub więcej i na utrzymanie zatrudnienia – mówi Grzegorz Piątkowski.

I to właśnie z tego rozwiązania skorzystała grupa Fewaterm. To tylko jedna z firm, których sytuacja finansowa w ostatnich miesiącach uległa pogorszeniu w związku z COVID-19.

– W tym okresie firma nie zwolniła żadnego pracownika. Staraliśmy się utrzymać wszystkich, jednocześnie wypłacając wynagrodzenia na tyle, na ile mogliśmy – podkreśla mecenas Maciej Morawski.

Sytuacja z każdym miesiącem staje się jednak coraz trudniejsza – alarmuje prezes zarządu Grupy Fewaterm Waldemar Czuba.

– Gminy, z którymi mieliśmy popodpisywane kontrakty, ze względów finansowych musiały zrezygnować z kontraktów. Gminy, którym wykonaliśmy kontrakty, do dnia dzisiejszego nam nie zapłaciły, chociaż mają skończoną inwestycję w stu procentach i ją użytkują – mówi Waldemar Czuba.

Jedną z inwestycji był remont dworca w Legnicy, na który podpisano kontrakt ze spółką PKP Polskie Linie Kolejowe. Na realizację zadań spółka zaciągnęła 7 mln zł kredytu w Spółdzielczej Grupie Bankowej. Jego spłata następowała w miarę postępu inwestycji. Do spłaty pozostało około 3 mln złotych.

– Zwróciliśmy się do banku o przedłużenie kredytu, analogicznie jak została przedłużona umowa. Bank prowadził z nami negocjacje w czasie, kiedy złożyliśmy wniosek do Polskiego Funduszu Rozwoju. Niestety, negocjacje nie zostały zakończone pozytywnie, o czym dowiedzieliśmy się dopiero po zatrzymaniu środków z PFR-u przez bank – wyjaśnia mecenas Maciej Morawski.

Środki z Tarczy Finansowej zostały bezprawnie zajęte przez bank.

– Żądaliśmy, aby bank wypłacił pieniądze z PFR-u, które nieprawnie zatrzymał, na konto spółki, bo te środki nie mogą być ani przedmiotem zajęcia komorniczego, ani zajęcia przez bank, gdyż one są na bieżące funkcjonowanie firmy, utrzymanie pracowników, opłacenie ZUS-u itd. – podkreśla Waldemar Czuba.

Spółdzielcza Grupa Bankowa nie chciała się odnosić do tego konkretnego przypadku, zasłaniając się tajemnicą bankową.

„SGB-Bank SA i Banki Spółdzielcze SGB w ramach Zrzeszenia otrzymały i przekazały do PFR-u prawie 20 tysięcy wniosków o dofinansowanie w ramach Tarczy Finansowej. Za naszym pośrednictwem przedsiębiorcy otrzymali łącznie ponad 2,1 mld złotych. To oznacza dla gospodarki tysiące uratowanych firm i setki tysięcy zachowanych miejsc pracy, uniknięcie dramatów wielu polskich rodzin” – brzmi fragment e-maila rzecznika banku w odpowiedzi na pytania zadane redakcję TV Trwam.

Takiego szczęścia nie miała jednak firma Fewaterm. Ani spółka, ani nasza redakcja nie dostały odpowiedzi w tej sprawie ze strony Państwowego Funduszu Rozwoju.

Zarząd spółki zwrócił się o pomoc także do Ministerstwa Rozwoju oraz Ministerstwa Finansów. O podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Spółdzielczą Grupę Bankową zostało powiadomione Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego trafił też do Komisji Nadzoru Finansowego. O sytuacji poinformowano także Prokuraturę Regionalną w Poznaniu.

TV Trwam News

drukuj