Sondaże: większość Polaków za reparacjami wojennymi od Niemiec

Coraz więcej osób skłania się ku temu, aby Polska domagała się od Niemiec reparacji wojennych. Za reparacjami opowiada się zdecydowana większość Polaków. Ukazują to wszystkie dotychczasowe sondaże. Wiele wskazuje na to, że już niedługo formalnie wystąpimy o odszkodowania.

Podczas II wojny światowej Polacy ponieśli największe straty. Zginęło 6 milionów naszych rodaków. Edmund Zdanowski stracił podczas wojny rodziców.

– Urodziłem się 3 miesiące po śmierci ojca. 2 miesiące po urodzeniu matka została zabrana do obozów. Najpierw Majdanek, potem Buchenwald, wreszcie Ravensbruck. Do końca wojny wychowywali mnie zupełnie obcy ludzie – powiedział Edmund Zdanowski.

Takich dzieci, jak Pan Edmund były tysiące. Wojna odcisnęła na nich swoje piętno. Pomimo ogromnego cierpienia i problemów zdrowotnych, Edmund Zdanowski nie otrzymał od Niemiec żadnego odszkodowania. Jak zaznaczył, „dzisiaj już jako starym, schorowanym ludziom, one nam się należą”.

Odszkodowania indywidualne to jedno. Dużo bardziej skomplikowaną kwestią wydają się być jednak reparacje wojenne. Oprócz strat w ludziach w wyniku wojny ogromnego spustoszenia i zniszczeń doznała gospodarka naszego kraju. Niemcy zniszczyli 65 proc. naszych zakładów przemysłowych, wiele miast legło w gruzach, np. Warszawa w ponad 80 proc., Wrocław w prawie 70 proc.

W związku z ogromnymi stratami powinniśmy domagać się od Niemiec reparacji wojennych – wskazuje poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Ostrowski.

 – Myślę, że to jest jedno z najpoważniejszych zadań dla naszej dyplomacji, dla naszego rządu, żeby jednak wystąpić o te odszkodowania, ale żeby wystąpić o te odszkodowania skutecznie – zaznacza polityk.

Niemcy uważają, że Polska w latach 50. zrzekła się reparacji. Chodzi o uchwałę z 1953 r., w której to Rada Ministrów PRL zadecydowała o zrzeczeniu się spłaty odszkodowań na rzecz naszego kraju. Tyle, że wówczas Polska nie była suwerennym krajem.

Za reparacjami opowiada się zdecydowana większość Polaków. Wskazują na to wszystkie dotychczasowe sondaże – mówi historyk i senator PiS Robert Gaweł.

– Jest to sprawa bardzo ważna z punktu widzenia stosunków polsko-niemieckich, ale także z punktu widzenia elementarnej międzynarodowej przyzwoitości – podkreśla Robert Gaweł.

W tej kwestii na arenie międzynarodowej trzeba szukać sojuszników. Przy okazji reparacji przypominamy światu, że „polskie obozy śmierci” nigdy nie istniały, a naziści to Niemcy.

Jak wskazuje Rafał Jurke, w odkłamywaniu historii pomagają takie wystawy, jak ta w Gnieźnie pt. „Teutońska buta. Gniezno w niemieckiej niewoli”.

– To są zdjęcia, które pokazują Niemców – nie nazistów, tylko Niemców. Musimy pamiętać, że Hitler wygrał wybory w sposób demokratyczny – wskazał autor wystawy Rafał Jurke.

Wystawa ukazuje Gniezno widziane oczami niemieckich okupantów, ale także i Polaków, którzy w wyniku represji z dnia na dzień stali się intruzami we własnym domu.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj