fot. wikipedia

Śląskie: Wnętrze kaplicy św. Anny w bielskim zamku wymaga remontu

Wnętrze kaplicy św. Anny przy zamku książąt Sułkowskich w Bielsku-Białej, miejsce pochówku przedstawicieli tego rodu, wymaga pilnej konserwacji. Historyk Grzegorz Madej zgłosił projekt konserwacji do śląskiego budżetu obywatelskiego. Głosowanie rusza we wtorek.

Grzegorz Madej, przewodniczący stowarzyszenia na Rzecz Odnowienia Kaplicy Zamkowej w Bielsku-Białej, a zarazem szef działu historii miejscowego Muzeum Historycznego, który ma siedzibę na zamku, powiedział, że kaplica to szczególne miejsce dla Bielska-Białej, regionu i tej części Śląska, bo świadczy o jego bogatej, wielokulturowej przeszłości.

„Jak da się słyszeć tu i ówdzie zamek to taki nasz lokalny mały <<Wawel>>, a kaplica, będąca integralną jego częścią, podkreśla rezydencjonalny charakter i dodaje splendoru” – podkreślił.

Historyk zgłosił projekt konserwacji do marszałkowskiego budżetu obywatelskiego województwa śląskiego. Znalazł się wśród 17 propozycji ogólnowojewódzkich.

„Głosowanie rozpocznie się we wtorek i potrwa do końca miesiąca na stronie internetowej bo.slaskie.pl w zakładce <<głosuj>>” – powiedział Grzegorz Madej.

Podkreślił, że konserwacja wnętrza kaplicy „jest konieczna ze względu na degradację techniczną”.

„Od wielu dekad jest nieużytkowana z powodu złego stanu zachowania. Przywrócenie jej dawnej świetności pozwoli powiększyć i uatrakcyjnić ofertę Muzeum Historycznego, szczególnie dla turystyki kulturowej oraz edukacji historycznej” – stwierdził Grzegorz Madej.

Dodał, że w odnowionej kaplicy będą mogły odbywać się wydarzenia religijne, projekty wystawiennicze, koncerty, prelekcje czy też wydarzenia rekonstrukcyjne.

„Będzie miejscem, gdzie pokazujemy i opowiadamy historię, uczymy, jak odkrywać własne korzenie” – zaznaczył.

Historia kaplicy wiąże się nierozerwalnie z polskim rodem książąt Sułkowskich, dzięki których wysiłkom została przebudowana wraz z zamkiem w połowie XIX w.

„Aleksander Antoni Sułkowski tak umiłował Bielsko, że umierając w Wiedniu jesienią 1786 r., zapragnął, aby jego serce spoczęło w rodowej kaplicy. Dlatego też od końca XVIII w. do 1945 r. funkcjonowała jako mauzoleum książęcego rodu” – powiedział Grzegorz Madej.

Historyk dodał, że później potraktowana została „po barbarzyńsku, sprofanowana, wypruta z zabytkowego wyposażenia”. Została przemieniona na pracownię rzeźby liceum plastycznego. W 1960 r. otrzymała ją parafia Kościoła Polskokatolickiego, która opuściła ją początkiem lat 90. XX w.

„Opróżniona z wyposażenia, nieremontowana, stała się integralną częścią muzeum, które odnowiło jej dach oraz elewację. Wnętrze, wymagające pokaźnych nakładów, czeka od lat na konserwację. Właśnie teraz nadarza się wyjątkowa okazja pozyskania wymaganych środków” – podkreślił Grzegorz Madej.

Projekt konserwacji wnętrza zabytku opiewa na niespełna 1 mln zł.

Bielski zamek został wzniesiony przypuszczalnie przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka, żyjącego na przełomie XIV i XV w. W XV i XVI w. nastąpiła jego rozbudowa. Przez wieki należał do wielu rodzin. W 1752 r. zamek nabył Aleksander Sułkowski, który dwa lata później otrzymał tytuł książęcy w Bielsku. Zamek pozostał własnością tego rodu do 1945 r. Ostatnim właścicielem był Aleksander Ludwik Sułkowski, który zmarł w 1956 r.

PAP

drukuj