fot. harmeze.franciszkanie.pl

Wkrótce otwarcie sali konferencyjnej w Centrum św. Maksymiliana

Budowa sali konferencyjnej w franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w podoświęcimskich Harmężach, pomimo trudności finansowych, zmierza do końca. O. Piotr Cuber wyraził nadzieję, że otwarcie nastąpi już w pierwszym kwartale przyszłego roku.

„Prace trwają. Z końcem listopada sala powinna już być w stanie tzw. deweloperskim, czyli więcej niż surowym. Można będzie wnosić meble. Od grudnia chcemy ją wyposażać w sprzęt i nagłośnienie. (…) Chcemy skończyć wszystko jeszcze w tym roku. Otwarcie to kwestia pierwszego kwartału przyszłego roku” – powiedział gwardian klasztoru franciszkanów w Harmężach o. Piotr Cuber.

Sala konferencyjna jest franciszkanom z Harmęż niezbędna, by mogli przekazywać wiedzę o polskim męczenniku, o. Maksymilianie Kolbe.

W podziemiach tamtejszego kościoła znajduje się ekspozycja „Klisze pamięci. Labirynty” byłego więźnia niemieckich obozów Mariana Kołodzieja. Ukazał w niej gehennę więźniów Auschwitz i uwypuklił heroizm polskiego franciszkanina św. Maksymiliana Kolbego, który oddał życie za współwięźnia. Każdego roku wystawę odwiedza kilka tysięcy osób z wielu krajów.

O. Piotr Cuber podkreślił, że Centrum potrzebuje sali „z przestrzenią do refleksji, dyskusji, umożliwiającą dużym grupom zapoznanie się z materiałami poświęconymi św. Maksymilianowi, Marianowi Kołodziejowi i innym ofiarom obozów koncentracyjnych”.

Zdaniem franciszkanina, koszt budowy sali wraz z wyposażeniem to ok. 2,5 mln zł. 600 tys. zł przekazało na ten cel Ministerstwo Kultury. Pół miliona ofiarowała jedna z firm, która deklarowała, że przeznaczy na ten cel jeszcze kolejne 500 tys. zł. Później jednak wycofała się z obietnicy, co skomplikowało sytuację. Franciszkanie szukają pieniędzy na własną rękę.

„Wspiera nas prowincja Zakonu. Zewnętrznych sponsorów bardzo trudno pozyskać, choć nie ustaję w wysiłkach. Otrzymaliśmy pewne wsparcie od niemieckiego konsulatu. Dostaliśmy też fundusze z 1 proc. jako organizacja pożytku publicznego (…) To był zastrzyk ok. 40 tys. zł. Jeździmy z kazaniami. Będziemy w Brzezince, a później w bielskich Aleksandrowicach. Ziarnko do ziarnka zbieramy” – powiedział o. Piotr Cuber.

Zbiórkę funduszy na dokończenie budowy oraz wyposażenie sali organizuje m.in. franciszkańska fundacja Brat Słońce z Krakowa.

Piotr Cuber podkreślił, że Centrum w Harmężach służy budowaniu pokoju, miłości i pojednania pomiędzy różnymi narodami i religiami w duchu św. Franciszka z Asyżu i św. Maksymiliana. Ukazuje też gehennę obozową widzianą oczyma Polaka – Mariana Kołodzieja, który został deportowany przez Niemców do Auschwitz w pierwszym transporcie polskich więźniów, 14 czerwca 1940 r. Dodał, że franciszkanie są gwarantem, iż ta narracja się nie zmieni.

W sali znajdzie się 120 miejsc siedzących, sprzęt multimedialny i pomieszczenie dla tłumaczy symultanicznych. Dostosowana będzie do potrzeb osób starszych oraz niepełnosprawnych. Pozwoli na organizację spotkań i wydarzeń dla wielu różnych grup.

Ekspozycja „Klisze pamięci. Labirynty” Mariana Kołodzieja składa się z ponad 200 kompozycji rysunkowych i z elementów dodatkowych, jak prycze, drewniane sylwety, krzyż z desek. Artysta tworzył je 16 lat.

Marian Kołodziej był plastykiem i scenografem. Po wybuchu II wojny próbował przedostać się do polskiego wojska we Francji, ale aresztowało go gestapo. 14 czerwca 1940 r. Niemcy deportowali go do Auschwitz w pierwszym transporcie polskich więźniów. Do 1945 r. był więziony także w Gross-Rosen, Buchenwaldzie, Sachsenhausen i Mauthausen-Gusen. Po wojnie ukończył wydział scenografii krakowskiej ASP. Artysta zmarł w 2009 r.

PAP

drukuj