fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Śląskie: Od listopada 10 osób zachorowało na odrę

10 osób zachorowało na odrę w woj. śląskim od początku listopada – informuje śląski sanepid. W sumie w tym roku to już 16 przypadków, w porównaniu do zaledwie dwóch w 2017 r. 14 kolejnych osób jest w trakcie badań.

„Sytuacja uspokoiła się o tyle, że od poniedziałku nie wpłynęły do nas informacje o nowych podejrzeniach. To ważne, bo kiedy pojawią się przypadki odry, obawiamy się zawsze lawinowego przyrostu chorych” – powiedziała w środę PAP kierownik działu epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach Renata Cieślik-Tarkota.

Część chorych leczono w szpitalach, ale według danych sanepidu nie były to przypadki zagrażające życiu. Potwierdzają to informacje z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Marii Panny w Częstochowie, gdzie hospitalizowano dwie osoby.

„Przeszły leczenie zgodnie z procedurami, zostały już wypisane w dobrym stanie” – poinformowała rzeczniczka szpitala Anna Ginał.

W woj. śląskim stwierdzono dwa ogniska choroby – w firmach w Gliwicach i w Lublińcu. W obu przypadkach był to podobny scenariusz – zaczęło się od zawleczenia choroby przez nieszczepionych na odrę obywateli Ukrainy. Chorzy to m.in. mieszkańcy Częstochowy, Dąbrowy Górniczej, Katowic i Żywca.

W każdym przypadku zgłoszenia podejrzenia lub zachorowania na odrę ustala się liczbę osób, które miały kontakt z chorym, określa ich status uodpornienia i przeprowadza weryfikację laboratoryjną danego przypadku. Nieuodpornione osoby z otoczenia chorego są kierowane na szczepienia. Sanepid podkreśla, że szybkość i skuteczność wdrożenia działań przez inspekcję sanitarną zależą od niezwłocznego zgłaszania podejrzeń lub zachorowań na odrę przez lekarzy.

Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową i przez bezpośrednią styczność z wydzieliną jamy nosowo-gardłowej chorej osoby. Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa. Dość częste są powikłania po odrze. Te lżejsze to np. zapalenie ucha środkowego i zakażenie żołądkowo-jelitowe, a poważniejsze – m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Eksperci podkreślają, że szczepienie przeciw odrze ma bardzo dużą skuteczność. Po podaniu pierwszej dawki szczepionki odporność uzyskuje około 95-98 proc. zaszczepionych. Podanie drugiej dawki pozwala uzyskać niemal stuprocentową odporność.

Zaniepokojenie wzrostem liczby zachorowań na odrę wyraziła w sierpniu Komisja Europejska. Wcześniej, w kwietniu, przedstawiła projekt rekomendacji m.in. w sprawie wprowadzenia rutynowych kontroli statusu szczepień i wspólnej elektronicznej karty szczepień, która miałaby zastosowanie transgraniczne.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podawało, że w ubiegłym roku w 30 europejskich krajach zanotowano 14 451 przypadków zachorowań na odrę, podczas gdy w 2016 r. były to 4643 przypadki. Epidemiolodzy oceniają, że utrzymujące się rozprzestrzenianie odry w Europie wynika z niedostatecznej liczby zaszczepionych. Wśród wszystkich zgłoszonych przypadków odry w 2017 r., które wystąpiły u osób o znanym statusie zaszczepienia, aż 87 proc. to osoby niezaszczepione.

PAP/RIRM

drukuj