
Zdjęcie ilustracyjne | fot. Telefon zdjęcie utworzone przez wirestock - pl.freepik.com
Seniorzy coraz częściej padają ofiarami przestępstw „na legendę”
Rośnie liczba oszustw dokonywanych metodą „na legendę”. W pierwszym kwartale obecnego roku doszło do ponad 2 tysięcy takich przestępstw. To o 200 więcej niż rok temu – wynika z danych Policji. Ofiarami są najczęściej osoby starsze.
Seniorzy w Centrum Aktywności Międzypokoleniowej na warszawskiej Ochocie przyznają, że są świadomi takich oszustw.
– W naszym ośrodku systematycznie prowadzimy szkolenia na ten temat. Przychodzą funkcjonariusze ze straży, z policji, a poza tym u nas działa taka „poczta pantoflowa”. Jeżeli gdzieś kogoś w jakiś sposób okradną czy zadzwonią, to już jedna drugiej osobie to powie i później reszta jest czujna – mówi jedna z seniorek.
Przestępcy są bardzo przekonywujący – mówią seniorzy.
– Miałem taki telefon, że wnuczek jakiś wypadek miał i prosił mnie o pieniądze. Mówił to takim głosem, że ja już uwierzyłem. Płakać prawie chciałem. Już rozglądałem się, gdzie mam pieniądze. I w pewnym momencie powiedziałem: jeżeli tak się stało, to proszę zadzwonić po karetkę. I to był koniec rozmowy – mówi jedna z osób, której udało się uniknąć oszustwa.
Oszustwa „na legendę” polegają na przedstawieniu przez sprawcę fałszywej, ale wiarygodnej historii, która ma skłonić ofiarę do działania. Kontakt najczęściej jest telefoniczny.
Przestępcy stosują różne warianty tej metody. Podszywają się np. pod policjantów, pracowników banku czy informują o rzekomym wypadku bliskiej osoby.
Oszuści wywierają silną presję na ofierze, manipulują emocjami, głównie strachem o bliskich lub mienie. Zazwyczaj dążą do tego, aby osoba, z którą rozmawiają, dobrowolnie przekazała gotówkę wskazanej przez nich osobie lub zostawiła ją w umówionym miejscu.
RIRM


