fot. PAP/Radek Pietruszka

Sejm. Wszystkie kluby za pomocą finansową dla opozycjonistów z okresu PRL

Wszystkie kluby i koła poparły w środę podczas sejmowej debaty projekt nowelizacji, przyznający 400 zł miesięcznie działaczom opozycji antykomunistycznej i osobom represjonowanym w okresie PRL. Świadczenie ma być przyznawane bezterminowo i bez względu na dochód.

Posłowie debatowali nad sprawozdaniem komisji polityki społecznej i rodziny w sprawie projektu nowelizacji ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Projekt przygotował Senat; jego pierwsze czytanie w Sejmie odbyło się na początku listopada ub. roku.

Projekt zakłada m.in., że działacze opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane z powodów politycznych będą otrzymywali 402,72 zł miesięcznie bezterminowo (do końca życia) oraz bez względu na dochód. W obecnym stanie prawnym świadczenie to przyznawane jest tylko na rok i po spełnieniu określonego kryterium dochodowego (np. dochód osoby uprawnionej samotnie gospodarującej nie powinien przekraczać kwoty odpowiadającej 120 proc. najniższej emerytury).

Zgodnie z projektem, ustawa ma wejść w życie 31 sierpnia tego roku.

W dyskusji przedstawiciele wszystkich klubów i kół parlamentarnych poparli przyznanie miesięcznych świadczeń opozycjonistom i osobom represjonowanym w okresie PRL. Podkreślali, że są to ludzie, którzy przyczynili się do odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności po upadku komunizmu i w związku z tym zasługują na comiesięczne wsparcie finansowe.

„Wolna Polska powoli przestaje być złą, niesprawiedliwą matką dla swoich dzieci” – podkreślił poseł PiS Janusz Śniadek.

Powołując się na dane Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Śniadek przekonywał, że obecnie zbyt mało uprawnionych osób otrzymuje świadczenie pieniężne; jak mówił przyznano je tylko ok. 300 osobom posiadającym status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych.

„Dlaczego? Ze względu na bardzo ostre kryteria dochodowe zawarte w tamtej ustawie (przed nowelizacją – PAP). To jest blisko 1/10 osób posiadających ten status” – zaznaczył.

Dodał, że proponowana nowelizacja jest zgodna z powszechnym postulatem byłych opozycjonistów, by nowe świadczenie miało charakter godnościowy, a nie pomocowy – tak jak w przypadku świadczeń dla weteranów II wojny światowej, którzy otrzymują je za walkę o niepodległość Polski.

Poseł PiS zwrócił też uwagę, że nowela nie obciąży finansów państwa, ponieważ wchodzi w życie niemal równolegle z tzw. ustawą dezubekizacyjną, która po 1 października obniży emerytury i renty b. funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Śniadek dodał, że obecnie trudno podać dokładną liczbę osób, które będą mogły skorzystać z nowego uprawnienia. Powołując się m.in. na szacunki IPN podał, że liczba ta waha się między 30 a 60 tys. osób, które mogą być objęte świadczeniem.

Posłowie PO, Nowoczesnej i PSL, którzy również zdecydowanie opowiedzieli się za przyznaniem świadczeń dla opozycjonistów z okresu PRL, krytykowali jednak proponowane źródła finansowania nowych świadczeń, którym mają być budżety samorządów. Wyrazili również wątpliwości co propozycji zniesienia trybu konkursowego w powoływaniu szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych (ma być on mianowany przez premiera na wniosek ministra).

Posłowie opozycji podkreślali też, że błędem jest propozycja zmiany usytuowania rad konsultacyjnych ds. działaczy opozycji i osób represjonowanych. Zgodnie z projektem, rady te mają działać nie – tak jak jest obecnie – przy marszałkach województw, ale przy wojewodach. Ich zdaniem, rady te powinny pozostać przy marszałkach, ponieważ są to organy samorządowe i w związku z tym lepiej zorientowane w sytuacji lokalnych środowisk dawnych opozycjonistów.

W związku z poprawką zgłoszoną przez koło poselskie Wolni i Solidarni projekt trafił z powrotem do komisji polityki społecznej i rodziny. Poprawka ta przewiduje zagwarantowanie działaczom opozycji i osobom represjonowanym minimum dochodu w wysokości co najmniej 2050 zł brutto. Poseł Małgorzata Zwiercan (WiS) zwróciła uwagę, że taka gwarancja jest zawarta dla byłych funkcjonariuszy SB w tzw. ustawie dezubekizacyjnej. Dodała, że poprawka dotyczy zwłaszcza tych osób, które znajdują się w najtrudniejszej sytuacji materialnej.

Poprawka zgłoszona przez WiS ma być rozpatrzona jeszcze w środę; głosowanie nad całością projektu najprawdopodobniej w czwartek.

Zgodnie z obecną ustawą, status działacza opozycji lub osoby represjonowanej potwierdza w drodze decyzji administracyjnej szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, po stwierdzeniu przez prezesa IPN, czy osoba ta nie była funkcjonariuszem organów bezpieczeństwa lub z nimi nie współpracowała.

PAP/RIRM

drukuj