fot. https://pixabay.com/

Sejm – głosami m.in. PiS, PO i Lewicy – przyjął nowelizację ustawy zwiększającej 500 Plus do 800 Plus

Sejm przyjął nowelizację ustawy podwyższającej 500 Plus do 800 złotych. Świadczenie będzie obowiązywać od 1 stycznia. Teraz projekt ustawy trafi do Senatu.

Waloryzacja świadczenia z 500 do 800 Plus była pierwszą obietnicą wyborczą Prawa i Sprawiedliwości. Zapowiedział ją prezes Jarosław Kaczyński. Świadczenie ma otrzymać każde dziecko do 18 roku życia. 500 Plus podniosło poziom życia polskich rodzin – podkreślała poseł PiS, Teresa Wargocka.

– Dziś znów podejmujemy temat, który wypłynął z naszych rozmów z Polakami. Na każdym spotkaniu, które odbyliśmy, było pytanie: czy będzie waloryzacja, bo jest mniej, bo jest trudniej – akcentowała Teresa Wargocka.  

Opozycja uważa, że projekt waloryzacji nie narodził się po rozmowach z Polakami, ale narodził się, bo zbliżają się wybory.

– Zbliżają się wybory. Tylko dlatego to robicie. Nie interesuje was, jak to się przełoży na portfele Polaków długofalowo – stwierdziła Paulina Hennig-Kloska, poseł Polski 2050.

Koalicja Obywatelska podnosiła ten sam argument, choć jednocześnie złożyła poprawkę, by wprowadzić świadczenie już od 1 czerwca.

– Właśnie chodzi o to, żeby te pieniądze były tu i teraz, jeśli wam zależy na polskich rodzinach, a nie żeby były dopiero wtedy, jak ludzie zagłosują przy urnach wyborczych – wskazała Marzena Okła-Drewnowicz, poseł KO.

Przyspieszenia waloryzacji 500 Plus chciała również Lewica.

– Lewica składa poprawkę o wprowadzaniu tej ustawy od 1 września tego roku, od początku roku szkolnego, symbolicznie – mówiła Magdalena Biejat, poseł Lewicy.

Opozycja podnosiła, że program nie zwalczył najważniejszego problemu dla polskiej demografii. W Polsce nadal rodzi się za mało dzieci. Wiceminister rodziny i polityki społecznej, Barbara Socha, tłumaczyła, że dzietność to nie to samo co liczba urodzeń.

– Liczba urodzeń to jest dzietność pomnożona przez liczbę kobiet, które mogą rodzić dzieci. Liczba urodzeń w Polsce maleje, dlatego że dramatycznie maleje liczba kobiet, które są w wieku do urodzenia dzieci – przekonywała Barbara Socha.

Prezes PSL-u proponował, by świadczenie otrzymywały wyłącznie rodziny, w których co najmniej jedna osoba pracuje.

– I to mówią Polacy. 46 proc. z nich w ogóle nie chce podwyżki 500 Plus, ale jak im się mówi, że dla tych, którzy pracują, mówią: tak, ta podwyżka o 300 zł należy się pracującym – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Tu jednak pojawia się wiele pytań i wątpliwości. Czy powodem do odebrania świadczenia będzie utrata przez rodzica pracy nie z własnej winy? Za odrzuceniem projektu w całości była Konfederacja. Podkreśliła, że podwyżka świadczenia nakręci inflację.

– Ordynarna łapówka wyborcza, zwana dla niepoznaki 800 Plus – mówił poseł Konfederacji, Krystian Kamiński.

Rząd konsekwentnie podtrzymuje, że podwyżka świadczenia po nowym roku będzie miała miejsce w czasie, gdy inflacja gwałtownie wyhamuje. Jednocześnie zwraca uwagę na zasługi, jakie 500 plus ma w walce z ubóstwem. Wiceminister Barbara Socha zauważyła, że program nie osłabił też aktywności zawodowej kobiet.

– Wręcz przeciwnie – ten program przyczynił się do absolutnie rekordowego wzrostu zatrudnienia kobiet, wzrostu aktywności zawodowej kobiet, z bardzo prostej przyczyny: ten program pomógł wejść na rynek kobietom, które wcześniej nie miały takich możliwości, wywarł ogromna presję na wynagrodzenia kobiet – zwróciła uwagę Barbara Socha.

Za nowelizacją ustawy głosowało 406 posłów. Przeciw było 45. Projekt trafi teraz do Senatu.

TV Trwam News

drukuj