Sędzia Ł. Zawadzki: Prawo łaski to wyłączna prerogatywa prezydenta. Co więcej, jest to decyzja niezaskarżalna
Prezydent jest osobą umocowaną do stosowania prawa łaski i jest to jego tzw. prerogatywa. Prerogatywa, czyli wyłączne uprawnienie prezydenta. Nie ma tego żaden inny organ w Polsce. Prezydent może oczywiście je stosować, natomiast ta prerogatywa sprowadza się również do tego, że nie może odwołać prawa łaski. Czyli jeżeli prezydent zastosuje już prawo łaski, to nie może odwołać tej decyzji, ani jego następca też nie może jej odwołać. I co więcej, jest to decyzja niezaskarżalna. Nie ma środka odwoławczego – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja sędzia Łukasz Zawadzki. Członek Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski” odniósł się w ten sposób do możliwego wszczęcia procedury ułaskawieniowej przez prezydenta Karola Nawrockiego wobec opozycjonisty z czasów PRL-u, Adama Borowskiego.
Sąd podtrzymał decyzję o wykonaniu wyroku sześciu miesięcy więzienia dla Adama Borowskiego. Opozycjonista z czasów PRL-u wcześniej został zobowiązany sądowo do przeprosin wobec posła Romana Giertycha, na co początkowo przystał, jednak potem się z tego wycofał. W związku z zaistniałą sytuacją prezydent Karol Nawrocki zażądał od Prokuratora Generalnego, Waldemara Żurka, wydania akt sprawy Adama Borowskiego. Najprawdopodobniej wszczęta zostanie procedura umożliwiająca zastosowanie przez prezydenta RP prawa łaski wobec byłego opozycjonisty z czasów PRL.
Sędzia Łukasz Zawadzki wyjaśnił, że w polskim systemie prawnym istnieją trzy procedury regulujące zasady rozpoznawania spraw w naszym kraju: Kodeks postępowania administracyjnego, Kodeks postępowania cywilnego oraz Kodeks postępowania karnego. Prawo łaski dotyczy zaś wyłącznie spraw prowadzonych z Kodeksu postępowania karnego.
– Prawo łaski dotyczy zatem tylko jednej z tych procedur, bo przecież ona nie jest stosowana ani w procedurze administracyjnej, ani w procedurze cywilnej, ale wyłącznie w postępowaniu karnym. Dotyczy osób skazanych za popełnienie przestępstwa bądź popełnienie przestępstwa skarbowego. Prezydent jest osobą umocowaną do stosowania prawa łaski i jest to jego tzw. prerogatywa. Prerogatywa, czyli wyłączne uprawnienie prezydenta. Nie ma tego żaden inny organ w Polsce. Prezydent może oczywiście je stosować, natomiast ta prerogatywa sprowadza się również do tego, że nie może odwołać prawa łaski. Czyli jeżeli prezydent zastosuje już prawo łaski, to nie może odwołać tej decyzji, ani jego następca też nie może jej odwołać. I co więcej, jest to decyzja niezaskarżalna. Nie ma środka odwoławczego. Nie musi być też zgody skazanego na to, żeby tę instytucję zastosować – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”,
Prawo łaski powinno być stosowane wobec osoby skazanej prawomocnym wyrokiem sądu, choć z inną sytuacją mieliśmy do czynienia w sprawie posłów Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego – podkreślił sędzia Sądu Okręgowego w Opolu.
– Prezydent Duda zastosował prawo łaski w odniesieniu do posłów Wąsika i Kamińskiego dwukrotnie. Raz w 2015 roku, kiedy doszło do zastosowania prawa łaski wobec osób skazanych przez sąd pierwszej instancji nieprawomocnie. A następnie, gdy obecna koalicja rządowa podważała zastosowanie tej decyzji prezydenta Dudy w odniesieniu do orzeczenia nieprawomocnego, [uczynił to-red.] jeszcze raz, już po prawomocnym skazaniu. Jest to kwestia sporna, czy ten akt łaski należy stosować do skazania prawomocnego, czy już nieprawomocnego. Zwróćmy uwagę, że na przykład w takich Stanach Zjednoczonych prawo łaski można stosować w stosunku do osób na przyszłość. Jeszcze w ogóle postępowanie sądowe się nie toczy, a już się stosuje prawo łaski – wskazał członek Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”.
Prywatny akt oskarżenia wobec Adama Borowskiego został skierowany przez posła Koalicji Obywatelskiej X kadencji, Romana Giertycha. Polityk zarzucił opozycjoniście zniesławienie. Chodzi o słowa Borowskiego wygłoszone w TV Republika w kontekście sprawy Polnordu, kiedy to stwierdził, że Giertych jest adwokatem, który „współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli 'słupami'”.
– Tutaj po prostu jeden z posłów koalicji rządowej wystąpił z tzw. prywatnym aktem oskarżenia, opartym o przepisy artykułu 212. Kodeksu karnego, czyli przestępstwo zniesławienia – gdzieś na łamach bodajże jednej z prywatnych telewizji pan Adam Borowski wypowiadał się o zachowaniu tego posła, ocenił je negatywnie w odniesieniu do takiego podmiotu gospodarczego jak Polnord. Za to został po prostu oskarżony przed sądem w trybie prywatno-skargowym, a więc – jeszcze raz powiedzmy – nie przez prokuraturę. I pan Adam Borowski został prawomocnie skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności, nie przeprosił pana posła i w efekcie dochodzi do sytuacji, w której mamy do czynienia z niewątpliwie prawomocnym skazaniem – tłumaczył Łukasz Zawadzki.
O zażądaniu przez prezydenta wydania akt Adama Borowskiego poinformował we wpisie na portalu X prezydencki minister Zbigniew Bogucki. Prokurator Generalny musi to uczynić w terminie do 30 dni.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki działając na podstawie art. 139 Konstytucji postanowił zażądać od Prokuratora Generalnego w trybie art. 567 par. 2 Kodeksu postępowania karnego przedstawienia akt sprawy Pana Adama Borowskiego, bez zbędnej zwłoki, w terminie nie… pic.twitter.com/3aNzjw6bHc
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) March 24, 2026
– To jest termin wyznaczony przez przepisy procedury, bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 30 dni, natomiast możemy się spodziewać rzeczywiście, bo taki komunikat został opublikowany przez prezydenckiego ministra, pana Boguckiego, że jednak tutaj zmierza to wszystko do zastosowania prawa łaski, gdyż na portalu X ukazał się hashtag „Murem za Adamem Borowskim” – zauważył gość Radia Maryja.
Całą rozmowę z sędzią Łukaszem Zawadzkim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



