fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Sąd zdecyduje czy umorzyć proces związany z katastrofą smoleńską

Sąd Okręgowy w Warszawie bada dziś, czy umorzyć proces pięciu osób oskarżonych przez rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska w 2010 r.

Posiedzenie zdominowały spory adwokatów, co do odpowiedzialności kancelarii prezydenta i premiera w kwestii organizacji lotu.

Pełnomocnik oskarżycieli prywatnych mec. Stefan Hambura złożył wniosek, by wyłączyć sędziego Huberta Gąsiora z prowadzenia sprawy, jako nieobiektywnego.

Mecenas i poseł PiS-u Małgorzata Wassermann, której ojciec zginął pod Smoleńskiem mówi, że tak istotne postępowania nie powinny zostać umorzone w trakcie posiedzenia.

– One powinny być przedmiotem szerokiego procedowania ze strony sądu i po przeprowadzeniu dogłębnej analizy powinno dojść do wydania wyroku. Z praktyki mogę powiedzieć, że wszystkie postępowania, które są trudne, postępowania, które w jakiś sposób dotykają albo ważnych osób, albo ważnych spraw niestety często spotykają się z taką praktyką, że sąd na posiedzeniu je umarza i dopiero sąd wyższej instancji nakazuje je prowadzić – podkreśla Małgorzata Wassermann.

Akt oskarżenia przeciwko, m.in. Tomaszowi Arabskiemu, byłemu szefowi kancelarii premiera Donalda Tuska wniesiono po tym, gdy praska prokuratura umorzyła śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska.

RIRM

drukuj