fot. wikipedia.org

Sąd oddalił zażalenie córki Jaruzelskiego

Warszawski sąd oddalił w czwartek zażalenie córki gen. Wojciecha Jaruzelskiego na postanowienie prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej, w którego konsekwencji dokumenty zabezpieczone w domu wdowy po generale byłyby włączone do archiwum IPN. Decyzja sądu jest prawomocna.

W kwietniu br. prokurator pionu śledczego IPN wydał postanowienie w przedmiocie zadysponowania dowodów rzeczowych, zabezpieczonych w lutym br. po przeszukaniu w domu wdowy po zmarłym w 2014 r. Jaruzelskim. Przewidywało ono, że dokumenty podlegające przekazaniu do IPN mają być przekazane prezesowi IPN, co oznaczałoby włączenie ich do zasobu archiwalnego Instytutu oraz udostępnienie historykom i dziennikarzom.

Na to postanowienie zażalenie złożył pełnomocnik córki Jaruzelskiego mec. Jan Widacki, który wniósł o jego uchylenie i o wydanie „postanowienia prawidłowego”. Jak mówił w maju PAP, jeśli przeszukanie przeprowadzono w sprawie „bezprawnego przetrzymywania” teczki informatora Informacji Wojskowej z lat stalinowskich o kryptonimie „Wolski”, to prokurator IPN mógł zatrzymać tylko dowody związane z tą właśnie sprawą. „Tymczasem nic takiego nie znaleziono” – oświadczył adwokat, według którego prokurator „nie może zabierać tego, co popadnie”.

W czwartek Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście nie uwzględnił zażalenia i zaskarżone postanowienie utrzymał w mocy – podała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak. Nie ujawniła uzasadnienia tej decyzji.

Mec. Widacki powiedział, że nie był powiadomiony o czwartkowym posiedzeniu; według sądu jego obecność nie była wymagana.

29 lutego br. prokurator IPN w asyście policji przeprowadził w domu wdowy po Jaruzelskim przeszukanie w celu zabezpieczenia dokumentów podlegających przekazaniu do IPN – zabezpieczono wtedy 17 pakietów dokumentów. Jak przypominał IPN, czynności te były dokonane w ramach śledztwa sygn. S 64/15/Zi „w sprawie ukrycia przez osobę do tego nieuprawnioną dokumentów podlegających przekazaniu IPN, tj. o czyn z art. 54 ust. 1 ustawy o IPN”.

16 lutego prokuratorzy IPN – na tej samej podstawie – dokonali przeszukania w domu wdowy po b. szefie MSW gen. Czesławie Kiszczaku. Zabezpieczono wówczas 6 pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW „Bolka” (pakiety te udostępniono już mediom i naukowcom). Obecnie teczka TW „Bolka” trafiła do Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie, gdzie jest poddawana badaniom z dziedziny pisma porównawczego. Badania mogą potrwać ok. pół roku.

Przepisy karne ustawy o IPN przewidują karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia dla tego, kto „będąc w posiadaniu dokumentów podlegających przekazaniu Instytutowi, uchyla się od ich przekazania, utrudnia przekazanie lub je udaremnia”.

PAP/RIRM

drukuj