S. Karczewski: Zmian w rządzie dokona premier; rozmawiała już z prezesem PiS

Premier Beata Szydło jest kluczową osobą; to ona będzie podejmowała decyzje, ona będzie dokonywała zmian w rządzie – powiedział w piątek marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dodał, że Beata Szydło rozmawiała już z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

Stanisław Karczewski pytany w radiowej Trójce o planowaną rekonstrukcję rządu zaznaczył, że premier Beata Szydło z pewnością pozostanie na swoim stanowisku. Jak podkreślił rząd „ma bardzo dobre wyniki” makroekonomiczne, jest „najniższe bezrobocie”, a sama premier „zarządza biało-czerwoną drużyną w sposób fantastyczny”.

Przypomniał, że szefowa polskiego rządu znalazła się na 10. miejscu w rankingu najbardziej wpływowych kobiet w polityce opracowanym przez magazyn „Forbes”.

„Jeżeli jest dobra drużyna i wygrywa – bo mamy określony cel, określoną ideę, tą ideą jest zmiana Polski – kapitana nie zmieniamy” – podkreślił Stanisław Karczewski.

Marszałek Senatu zaznaczył, że w Zjednoczonej Prawicy nie będzie prawyborów, a o zmianach w rządzie zdecyduje prezydium komitetu politycznego – kierownictwo partii i koalicjanci.

„Za kilka dni będziemy rozmawiać na ten temat. Będziemy analizować, pewnie razem z panią premier – bo tutaj kluczową osobą i decyzje będzie podejmowała pani premier, ona będzie dokonywała zmian. Wiem, że rozmawiała już z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim, wielokrotnie. Zresztą spotykamy się dosyć często, razem rozmawiamy” – podkreślił.

Marszałek pytany, czy obejmie stanowisko ministra zdrowia, wyjaśnił, że jak dotąd „nie miał takiej propozycji”.

„Pan minister zdrowia Konstanty Radziwiłł też ma bardzo dobre wyniki. (…) W ocenie społecznej minister Radziwiłł jest najlepiej ocenianym ministrem zdrowia od wielu, wielu lat. Lepiej niż pan Bartosz Arłukowicz, lepiej niż pani Ewa Kopacz i inni” – zaznaczył Stanisław Karczewski.

Dodał, że nie jest „przyspawany do stołka”. Choć – jak zaznaczył – być marszałkiem Senatu to „wielki zaszczyt i honor”.

„Natomiast gdybym miał jakąś inną propozycję, byłaby inna decyzja partii, jestem gotowy i otwarty również na inne propozycje” – zadeklarował.

Stanisław Karczewski odniósł się także do rozmów w sprawie prezydenckich projektów ustaw o Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa.

Jego zdaniem przeniesienie rozmów na szczebel ekspercki oznacza, że sprawa ta zmierza do „ostatecznego rozwiązania i konsensusu”.

„Uważam, że dochodzimy do końca rozmów” – wyjaśnił.

Marszałek mówiąc o odrzuceniu przez KRS 265 asesorów.

„To jest 265 do 0. Ja pamiętam, jak PO wychodziła z karteczkami 27:1. To ja mówię: 265 do 0. Po prostu jest to kompromitacja KRS-u, i wskazuje to na to, że te zmiany (w sądownictwie – PAP) są konieczne. To jest taki ewidentny dowód na to, że zmiany są konieczne, i to głębokie zmiany” – podkreślił Stanisław Karczewski.

W poniedziałek KRS postanowiła zgłosić sprzeciw wobec 265 asesorów, którzy we wrześniu br. odebrali akty mianowania od ministra sprawiedliwości na czas nieokreślony. Rada uzasadniła swą decyzję brakami formalnymi – m.in. brakiem aktualnych zaświadczeń lekarskich i psychologicznych. W ocenie asesorów, przewodniczący KRS powinien był wezwać danego kandydata do uzupełnienia braku, co nie nastąpiło.

PAP/RIRM

drukuj