S. Karczewski: Nie przykleiliśmy sobie papierowych serduszek w ostatniej chwili, tylko sercem bardzo ciężko pracowaliśmy dla Polski
Nie przykleiliśmy sobie papierowych serduszek w ostatniej chwili, tylko sercem bardzo ciężko pracowaliśmy dla Polski, czego są efekty. Donald Tusk nie może się z tym pogodzić, bo widzi, że Polska rozwija się coraz lepiej. To jest nasza zasługa, a przede wszystkim zasługa Polaków, którzy ciężko pracują. Trzeba odpowiednio dzielić to, co mamy w budżecie, a przede wszystkim dbać o niego. Zlikwidowanie mafii paliwowej, luki VAT-owskiej dało możliwość finansowania bardzo wielu programów społecznych, inwestycyjnych (…). To, że krytykujemy Donalda Tuska, to jest normalne. On jest bardzo złym politykiem, który rządził bardzo źle. Na końcu swoich rządów ratował siebie, idąc do Unii Europejskiej, chciał też uratować Platformę Obywatelską, która pikowała po równi pochyłej, ponieważ źle rządziła i tak ludzie ją oceniali – mówił senator Stanisław Karczewski, kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Senatu w okręgu 79, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Kampania wyborcza trwa w pełni. Prawo i Sprawiedliwość liczy na wygraną i rządy przez kolejną kadencję, a wszystko w trosce o Polaków.
– Wszyscy musimy do końca kampanii pracować bardzo intensywnie. Liczymy na zwycięstwo i chcemy zwycięstwa dla Polski. Mamy za sobą dwie wielkie katastrofy, jakimi są pandemia i wojna na Ukrainie. Było wiele zawirowań, ale sobie poradziliśmy i daliśmy radę. Udało nam się zrobić wszystko wbrew opiniom Donalda Tuska, wbrew tym, którzy źle życzą Polsce i rządowi Prawa i Sprawiedliwości – oznajmił Stanisław Karczewski.
Politycy Platformy Obywatelskiej za wszelką cenę walczą o to, aby przeciągnąć na swoją stronę wyborców. Politycy Prawa i Sprawiedliwości są gotowi na merytoryczną debatę, dyskusję, ponieważ chcą pokazać, co już zrobili, ale również to, co mają w planach na najbliższe lata.
– To jest kampania wyborcza, ale ona nie jest wytłumaczeniem. Chciałbym, żeby była merytoryczna debata, dyskusja. Jestem żywo zainteresowany polityką, ale szczególnie polityką dotyczącą zdrowia. Jestem gotów rozmawiać na temat tego, co zrobiliśmy, co zamierzamy zrobić, jaki mamy plan na przyszłość. Mamy program, nad którym bardzo wnikliwie i dokładnie pracowaliśmy. To nie jest program dla Polski na cztery lata, to jest program, który pokazuje wizję Polski i tego, jak ona powinna wyglądać – wskazał senator RP.
Donald Tusk i jego partia zamiast pokazania swojego planu wyborczego postanowili zorganizować 1 października marsz. Senator Stanisław Karczewski zauważył, że lider Platformy Obywatelskiej jest złym politykiem, stąd spotyka się on z negatywnym odbiorem.
– Nie przykleiliśmy sobie papierowych serduszek w ostatniej chwili, tylko sercem bardzo ciężko pracowaliśmy dla Polski, czego są efekty. Donald Tusk nie może się z tym pogodzić, bo widzi, że Polska rozwija się coraz lepiej. To jest nasza zasługa, a przede wszystkim zasługa Polaków, którzy ciężko pracują. Trzeba odpowiednio dzielić to, co mamy w budżecie, a przede wszystkim dbać o niego. Zlikwidowanie mafii paliwowej, luki VAT-owskiej dało możliwość finansowania bardzo wielu programów społecznych, inwestycyjnych (…). To, że krytykujemy Donalda Tuska, to jest normalne. On jest bardzo złym politykiem, który rządził bardzo źle. Na końcu swoich rządów ratował siebie, idąc do Unii Europejskiej, chciał też uratować Platformę Obywatelską, która pikowała po równi pochyłej, ponieważ źle rządziła i tak ludzie ją oceniali – akcentował gość programu „Polski punkt widzenia”.
W ostatniej kadencji Zjednoczona Prawica nie miała większości w Senacie. Sytuacja ta miała miejsce, ponieważ część senatorów, mimo braku prowadzonej kampanii, była przekonana, że wygrają.
– To była kadencja, która przejdzie do historii jako inna niż poprzednie, dlatego że w ubiegłych kadencjach układ polityczny był odzwierciedleniem układu politycznego w Sejmie. Tutaj była sytuacja odwrotna, która może się zdarzyć. Uważam tę sytuację jako wypadek przy pracy, bo kilku senatorów nie walczyło o reelekcję. Było kilku senatorów, którzy bardzo słabo angażowali się w kampanię i wierzyli, że wygrają. W polityce nie ma nic pewnego. Mimo, że startuje się po raz szósty czy siódmy w wyborach, to za każdym razem trzeba prowadzić kampanię, jakby brał w niej udział po raz pierwszy. Receptą na sukces jest praca i pokora – podsumował Stanisław Karczewski.
radiomaryja.pl



