PAP/Tytus Żmijewski

S. Karczewski: Chcemy Polska nie była krajem słynącym z taniej siły roboczej, ale z dobrej płacy

Chcemy żeby Polska nie była krajem słynącym z taniej siły roboczej, tylko z wysoko wykwalifikowanych pracowników, świetnie zorganizowanej i dobrze płatnej pracy – powiedział w sobotę marszałek Senatu, który spotkał się z mieszkańcami w Bydgoszczy.

„Chcemy żeby Polska nie była już krajem taniej siły roboczej, ale żeby pracownicy zarabiali dobrze. W tej chwil wielkim problemem jest brak rąk do pracy, więc chcemy żeby wydajność polskich pracowników była coraz większa i chcemy żeby pracownicy byli dobrze wynagradzani. Chcemy żeby Polska była nie krajem słynącym z taniej siły roboczej, tylko z wysoko wykwalifikowanych, świetnie zorganizowanej i dobrze płatnej pracy” – mówił marszałek Senatu.

Stanisław Karczewski zaznaczył, że jako marszałek Senatu współpracuje z Polonią i bardzo chce, aby jak najwięcej Polaków wróciło do Polski.

„Jest taka szansa, atak możliwość. Polonia to dla nas wielki potencjał i możliwość wzbogacenia Polski, a im Polska będzie zasobniejsza, im w Polsce będą wyższe płace tym Polska będzie się rozwijała” – dodał.

Polityk zwrócił uwagę, że z sondaży wynika, że większość Polaków pozytywnie ocenia to co się dzieje w Polsce, ale jeśli chodzi o przyszłość to wyrażane są wątpliwości. Powiedział, że PiS zależy aby sytuacja była stabilna i każdy miał poczucie bezpieczeństwa – wewnętrznego i bezpieczeństwa osobistego.

„Bardzo nam zależy żeby podtrzymać nasze wszystkie programy, aby trwały, nie zostały zburzone, nie zostały zlikwidowane. To jest nasz cel. Chcemy te programy rozwijać i wzmacniać. Chcemy żeby Polacy wreszcie odczuli, że Polska się rozwija. Przez 30 lat transformacji Polska zmieniła się diametralnie, to jest zupełnie inna Polska, wspaniała i zasobna. Chcemy również żeby Polacy odczuli satysfakcję z zasobności swoich portfeli. Do rej pory ten rozwój był ogólny, ale jeśli chodzi o nasze zasoby, portfele to z tym było krucho, marnie. Ceny bardzo szybko doszlusowały do cen europejskich, a nasze pensje pozostały na poziomie zbliżonym do wyjściowego” – mówił.

Karczewski podkreślił, że celem PiS na drugą kadencję rządów jest podtrzymanie rozwoju Polski i zadbanie o zadowolenie Polaków z dochodów. Zaznaczył, że temu ma służyć podwyższenie płacy minimalnej i zapewnił, że to zostanie zrealizowane wbrew wszelkim kłamstwom i negacji programu.

Marszałek zachęcał zebranych do udziału w wyborach i namawianie do tego rodziny, sąsiadów i znajomych.

Stanisław Karczewski pytany przez dziennikarzy o Małgorzatę Kidawę-Błońską, powiedział, że „po interakcjach oceniam ją pozytywne, natomiast jako kandydata na premiera to zupełnie odwrotnie”.

Marszałek udzielił poparcia obecnym na spotkaniu liderowi listy w okręgu bydgoskim posłowi Tomaszowi Latosowi i zajmującemu drugie miejsce na liście sekretarzowi stanu w KPRM, posłowi Łukasz Schreiberowi, a także kandydatce na senatora rektor Kujawsko-Pomorskie Szkoły Wyższej w Bydgoszczy Helenie Czakowskiej.

Karczewski podkreślił, że bardzo chciałyby, aby Czakowska uzyskała mandat senatora, gdyż dotychczasowy senator stąd jest bardzo mało aktywy i gdyby wszyscy w Senacie byli tacy to byłby senat milczący. Od dwóch kadencji w Senacie miejscowy okręg reprezentuje Andrzej Kobiak (PO). Zaznaczył, że z Latosem i Schreiberem bardzo dobrze mu się współpracuje i wspólnie m.in. zabiegali o środki na inwestycje dla Bydgoszczy u regionu.

PAP

drukuj