fot. nawokandzie.ms.gov.pl

Rząd nie zrezygnuje z głębokiej reformy sądów

Prezydent Andrzej Duda przesłał dziś do Sejmu weta dotyczące ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oczekuje od prezydenta nowych propozycji ustaw, które będą respektowały wskazany przez rząd kierunek zmian w sądownictwie. W udzielonym „Naszemu Dziennikowi” wywiadzie zapewnia, że rząd nie zrezygnuje z głębokiej reformy sądów.

Minister Sprawiedliwości mówi w wywiadzie dla „Naszego Dziennika”, że jego zdaniem reformę sądownictwa da się jeszcze uratować. Podkreśla, że liczy na lepszą komunikację między ludźmi z tego samego obozu policzonego.

„Weto wyraźnie opóźnia reformę, każdy dzień zwłoki to zły dzień dla sądownictwa, ale teraz inicjatywa leży w ręku Prezydenta. Zobowiązał się do przedstawienia w ciągu dwóch miesięcy ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym. Ufam, że będą to odważne, przemyślane zmiany. Na korektę, kosmetykę, czy pudrowanie tego, co jest się nie zgodzimy” – podkreślił Zbigniew Ziobro. 

Zawetowanie ustaw o KRS i SN było błędem – tak o decyzji prezydenta Andrzeja Dudy mówił kilka dni temu w Telewizji Trwam i Radiu Maryja prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

– Doszło do poważnego kryzysu. Dotyczącego faktu fundamentalnego, że niezwykle ważna reforma państwa, dekomunizacyjna, bo przecież w sądownictwie nic nie zmieniono od okresu komunistycznego została zatrzymana – tłumaczył Jarosław Kaczyński.

Prezesa PiS podkreśla, że doszło także do równie poważnego wsparcia działań opozycji, która od wielu miesięcy próbuje zbudować atmosferę stanu zagrożenia. Opozycja totalna stawia teraz Prezydenta w kontrze do obozu Zjednoczonej Prawicy.

– Mam wrażenie że brakuje szczególnie ze strony ministra Ziobry i jego podwładnych jakiegoś szacunku, jakiegokolwiek szacunku do urzędu prezydenta – stwierdziła Katarzyna Lubnauer, przewodnicząca KP .Nowoczesna.

– Po prostu mamy do czynienie z różnicą zdań, a nawet z początkiem rozłamów w obozie rządzącym – tak Rafał Trzaskowski z PO ocenia wywiad, jakiego udzielił minister Zbigniew Ziobro z kolei tygodnikowi „Sieci”. Odpowiedzialnością za weta minister sprawiedliwości obarcza ludzi z prezydenckiego otoczenia, którzy – jak mówi – chcą się wybić w polityce kosztem głowy państwa.

„Czas biegnie szybko i przyjdzie pora, że prezydent będzie musiał zmierzyć z wyzwaniem wyborów. Platforma wystawi swojego kandydata, Nowoczesna swojego, PSL swojego, lewica swojego, a mainstreamowe media, w tym TVN, Wyborcza etc. będą miały swojego faworyta, i nie będzie nim Andrzej Duda. Jeżeli Prezydent rozejdzie się z wartościami naszego środowiska, to nie może zakładać, że zyska kolejny kredyt zaufania” – oznajmił minister sprawiedliwości.

Na te słowa zareagował szef Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski, który także nie szczędził ostrych sformułowań. W wypowiedzi udzielonej PAP, tak jak opozycja doszukuje się rozdźwięku w obozie zjednoczonej prawicy.

„Po wywiadzie, jakiego udzielił pan minister Ziobro byłoby dobrze, gdyby głos zabrała pani premier Beata Szydło. Między Prawem i Sprawiedliwością a Solidarną Polską – dwiema partiami, które tworzą trzon obozu rządzącego – jest wyraźny rozdźwięk, jeśli chodzi o wnioski wyciągane z decyzji pana Prezydenta” – powiedział Krzysztof Szczerski.

Rzecznik PiS poseł Beata Mazurek ucina spekulacje i informuje, że konfliktu w obozie władzy nie ma.

– Pomiędzy PiS a Solidarną Polską żadnego konfliktu nie ma. Jeśli minister Szczerski uważa inaczej to powinien zwrócić się bądź do ministra Ziobro w celu wyjaśnienia tego, co miał na myśli albo sam przekazać to, co myślał mówiąc o konflikcie – przekazała poseł Beata Mazurek.

Goszcząc na antenie TV Trwam prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił, że to, co stało się w ostatnich dniach w obozie sprawującym władzę należy jasno określić. Trzeba jednak myśleć o przyszłości, bo wobec społeczeństwa zostały złożone konkretne obietnice.

– Ja, ponieważ poważnie traktuje obywateli i bardzo poważnie traktuje pana Prezydenta uważam, że moim obowiązkiem jest powiedzieć, że to był błąd. Bardzo poważny błąd. Ale sądzę, że na tym trzeba skończyć. Teraz trzeba myśleć o tym jak z tego wyjść – zaznaczył prezes PiS Jarosław Kaczyński.

RIRM/TV Trwam News

drukuj