PAP/EPA

Rząd Donalda Tuska rezygnuje z zabiegania o interesy Polski na międzynarodowych wydarzeniach

Rząd Donalda Tuska rezygnuje z wykorzystywania międzynarodowych wydarzeń do promocji Polski i skutecznego zabiegania o jej interesy. Ministerstwo Klimatu i Środowisko doprowadziło do kompromitacji naszego kraju na szczycie klimatycznym w Baku. Nie będzie też Domu Polskiego na Forum Ekonomicznym w Davos.

Do stolicy Azerbejdżanu zjechały delegacje z ponad stu państw. Większość z nich przygotowała swoje pawilony i biura narodowe. Wykorzystywane są one do realizacji interesów politycznych i gospodarczych. Organizuje się w nich debaty i wydarzenia promocyjne. Służą one też do prowadzenia negocjacji.

Polski pawilon w dniu otwarcia szczytu był pusty. Korzystały z niego przypadkowe osoby.

Gdy sprawą zainteresowały się media, z pawilonu zniknęły polskie flagi oraz logo Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Resort wydał komunikat zrzucając winę na miejscowego wykonawcę pawilonu i poinformował, że biuro miało rozpocząć działalność dopiero w drugim tygodniu konferencji. To poważny błąd ministerstwa – ocenił poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości, który w przeszłości był pełnomocnikiem rządu ds. polityki klimatycznej.

– Przez tydzień ma stać puste stoisko, na którym nikogo nie ma, gdzie walają się jakieś puszki, inni ludzie korzystają z naszego stoiska? Dlaczego w przypadku takich krajów, jak Niemcy, Rosja, Arabia Saudyjska, Francja czy także komercyjnych podmiotów ta firma wywiązała się ze swoich zobowiązań? To jest bardzo, bardzo przykre – zwrócił uwagę polityk PiS.

Rząd Donalda Tuska po raz kolejny pokazuje, że walka o polskie interesy nie jest dla niego priorytetem – podkreślił prof. Marcin Szewczak.

– Kwestie związane z transformacją energetyczną to dzisiaj najważniejszy problem, który dotyczy wszystkich i z którym trzeba się zmierzyć, dyskutować i przedstawiać swoje własne problemy i własną ofertę. Polska ma się czym poszczycić – mówił ekspert.

Nie będzie też Polskiego Domu na kolejnym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii. Według nieoficjalnych informacji kierownictwo resortu spraw zagranicznych uznało taką formę promocji Polski na tym wydarzeniu za „wiochę”.

– Jeśli Davos jest wiochą, to jest to na pewno najważniejsza wiocha na świecie, gdzie ściągają osobistości z całego świata politycznego, ale nie tylko politycznego – podkreślił prof. Tadeusz Marczak, politolog.

Ekspert przypomniał, że w poprzednich latach Dom Polski w Davos był miejscem promocji Polski. Pełnił on też kluczową rolę w organizacji spotkań liderów politycznych i gospodarczych.

– (Dom Polski – radiomaryja.pl) był miejscem, gdzie można było eksponować polskie pomysły nie tylko w sferze gospodarczej, ale również politycznej i z tego korzystano. Likwidacja tej placówki będzie kolejnym dowodem na zwijanie się Polski – uważa prof. Tadeusz Marczak.

Organizacja Domu Polskiego była finansowana głównie przez spółki Skarbu Państwa, które miały na to środki dzięki rekordowym zyskom. Obecnie państwowe podmioty notują coraz większe straty.

TV Trwam News

 

drukuj