fot. pixabay.com

Rząd Donalda Tuska nie odpuszcza ws. wiatraków. Zapowiada dalsze prace nad projektem ustawy

Rząd Donalda Tuska nie rezygnuje z forsowania tzw. ustawy wiatrakowej i zapowiada, że powstanie kolejny projekt. Prezydent wraz z opozycją ostrzega, że rząd chce za wszelką cenę przyjąć lobbystyczne zapisy.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę wiatrakową, która zawierała zapisy o mrożeniu cen prądu do końca roku. Ustawa była formą szantażu. Spotkała się ze sprzeciwem wielu Polaków.

Ludzie nie chcą mieć przy swoich gospodarstwach domowych 150-metrowych wiatraków. Odejście od zasady 10H, zmniejszenie odległości do 500 metrów nie jest rzeczą akceptowalną społecznie – powiedział Karol Nawrocki.

Na prezydenta wylała się fala krytyki ze strony rządzących.

Pan prezydent, wetując tę ustawę, powiedział „nie” dla tańszej energii, dla niskich rachunków, „nie” dla niezależności energetycznej Polski – zaznaczył Adam Szłapka, rzecznik rządu, poseł KO.

Minister klimatu, Paulina Hennig-Kloska, od razu zapowiedziała, że jeszcze we wrześniu projekt zmian w tzw. ustawie o wiatrakach ponownie trafi do Sejmu.

Rząd się nie podda. Ministerstwo Klimatu i Środowiska dalej będzie pracować nad ustawą o rozwoju turbin wiatrowych na lądzie, o rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, szukając tu konsensusu – podkreśliła Paulina Hennig-Kloska.

Prezydent i opozycja oskarżają rządzących o działania na rzecz lobbystów z firm energetyki wiatrowej.

Do tej ustawy dopisywano rzeczy, które wskazywały na jasny lobbing środowisk biznesowych – zauważył prezydent RP.

Zaprzecza temu minister energii, Miłosz Motyka. Przekonuje, że przybliżanie wiatraków do domów to korzystne rozwiązanie.

Ta odległość, o której my mówimy, jest oparta o fakty poddane o raporty Państwowej Akademii Nauk. Nie o żaden lobbing – mówił Miłosz Motyka.

Polski rząd za wszelką cenę chce przeforsować przepisy, które są sprzeczne z tym, co robi Zachód Europy – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierz Smoliński.

Niemcy odchodzą, zdecydowanie więcej budują na morzu niż na lądzie, a my dalej chcemy te lądowe rozwijać, więc na to się nie zgadzamy, pan prezydent się nie zgadza – powiedział Kazimierz Smoliński.

To nie pierwszy raz, kiedy rządzący próbują przepchnąć ustawę wiatrakową pod płaszczykiem niższych cen prądu. W listopadzie 2023 roku, jeszcze przed powołaniem rządu, Paulina Hennig-Kloska przedstawiła projekt ustawy o mrożeniu cen energii, w którym przemyciła zmiany w tzw. ustawie wiatrakowej. Wówczas chciała przesunąć wiatraki bliżej domów, do odległości 300 m. Zapisy o wiatrakach wycofano dopiero po fali protestów. Obecnie zawetowana ustawa to powtórka wydarzeń – wskazał politolog Andrzej Maciejewski.

Jednak większość stron owej ustawy nie dotyczyła pomocy mieszkańcom Polski w kwestiach energetycznych, a dotyczyło branży energetycznej. To jest takie małe cwaniactwo polityczne, które oceniam krytycznie – zaznaczył Andrzej Maciejewski.

Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, zapewnił, że Karol Nawrocki nie zostawi Polaków bez wsparcia.

Pan prezydent złożył własny projekt ustawy mrożący ceny energii elektrycznej od 1 października do końca roku. To jest projekt ustawy, który jest „jeden do jednego” tym samym fragmentem ustawy wiatrakowej, która trafiła na biurko pana prezydenta – podkreślił Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta RP.

Mimo to minister energii nie przesądza, czy rząd poprze prezydencką inicjatywę. Jak mówił, rządzący chcą przygotować własną ustawę mrożącą ceny prądu.

My przygotujemy projekt, który liczymy, że spotka się z jego podpisem, ale to będzie nasz projekt – zadeklarował Miłosz Motyka.

Rząd nie może blokować pomocy, na którą czekają Polacy – zauważył Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.

Te zapisy, które przedstawił rząd, Sejm je zna, Senat je zna, przeszły one przez komisje, tak naprawdę można je zrobić w taki sposób, a pan prezydent to podpisze w ciągu jednego dnia i nie będzie żadnego problemu z osłonami – zapewnił Zbigniew Bogucki.

W Kancelarii Prezydenta trwają prace nad projektem ustawy, która miałaby systemowo obniżyć ceny energii elektrycznej o 33 procent. Zapisy projektu zostaną zaprezentowane w ciągu kilku tygodni.

TV Trwam News

drukuj