(fot. PAP)

Rząd chce kontrolować dzieci

Rząd planuje stworzyć system monitorowania losów dziecka. Ma to być system, który gromadziłby szczegółowe dane osoby. Metoda ta ma być formą przeciwdziałania przemocy wobec nieletnich. Tworzenie takiego projektu rozpoczął minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Do bazy miałyby trafiać informacje o dzieciach z wielu źródeł: szkoły, przedszkola, lekarzy rodzinnych, opieki społecznej, kuratora, policji itp. Dostęp do systemu miałyby sądy rodzinne.

 

Ten pomysł zbyt mocno ingeruje w życie osobiste dziecka – powiedziała Krystyna Zając, prezes Fundacji SOS Rodzinie. Ponadto dodała, że każde dziecko, każdy człowiek ma prawo do ochrony swoich danych osobistych. Należy stworzyć inne systemy w stosunku do rodziców, natomiast nie względem dziecka – podkreśla Krystyna Zając.

 


Pobierz Pobierz

 

Sceptycznie do pomysłu wprowadzenia systemu monitorowania losów dziecka podchodzi również poseł Jadwiga Wiśniewska. Zwraca uwagę na fakt, że ten pomysł rządowy wpisuje się w nadmierną inwigilacje obywatela.

 


Pobierz Pobierz

 

Zdaniem Krystyny Zając dobrym rozwiązaniem na rzecz przeciwdziałania przemocy wobec dzieci jest dobre przygotowanie młodego człowieka do życia w rodzinie, a nie jego kontrolowanie za pomocą monitoringu losów dziecka.

 


Pobierz Pobierz

drukuj