fot. Paweł Palembas

Rozpoczął się sezon lęgowy bielików

W lutym rozpoczyna się sezon lęgowy bielika – największego z gniazdujących w naszym kraju ptaków drapieżnych. Jeżeli nie dojdzie do załamania pogody, jeszcze w lutym część z samic może złożyć pierwsze jaja – poinformował Michał Bielewicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wlkp.

Po nastaniu wiosennej pogody, w woj. lubuskim toki tych ptaków są w pełni.

„Toki to wstęp do najważniejszego w roku okresu dla wszystkich ptaków, czyli lęgów. Samica bielika najczęściej składa jedno lub dwa jaja, a w sprzyjających warunkach środowiskowych nawet trzy. Wyjątkowo łagodna zima na zachodzie kraju sprawia, że bieliki już od kilku tygodni rozpoczęły remonty swych gniazd” – powiedział Michał Bielewicz.

Dodał, że jeżeli nie dojdzie do drastycznego załamania pogody, jeszcze w lutym część z samic może złożyć pierwsze jaja.

Bieliki to największe ptaki szponiaste występujące w Polsce, a zarazem jedne z najszybciej przystępujących w kraju do lęgów. Długi okres inkubacji jaj oraz wychowywania piskląt, który trwa aż do końca sierpnia, powoduje, że bieliki muszą się spieszyć z rozpoczęciem sezonu lęgowego.

Gniazdo bielika to imponująca konstrukcja. Może osiągać wysokość nawet do 4 m przy 2,5 m średnicy oraz ważyć ponad tonę, dlatego ptaki wybierają na założenie gniazda drzewa o potężnych rozmiarach, najczęściej w wieku powyżej 120 lat, które gwarantują stabilne utrzymanie imponującej konstrukcji gniazdowej. Nie tylko gniazda bielików są duże, ale również ich rewir lęgowy. Może on obejmować od 60 do nawet 300 km kwadratowych.

Z danych RDOŚ w Gorzowie Wlkp. wynika, że w woj. lubuskim gniazduje ponad 100 par tych pięknych i majestatycznych ptaków – pięciokrotnie więcej niż jeszcze w latach 80. minionego wieku. W regionie bieliki są pod stałą opieką przyrodników z RDOŚ i lubuskich leśników.

„Wspólnie staramy się wyszukiwać nowe miejsca rozrodu i tworzyć wokół nich specjalne strefy ochronne. Ważnym działaniem jest również ochrona żerowisk bielików, polegająca m.in. na zarybianiu jezior i starorzeczy oraz utrzymywaniu stref ciszy na jeziorach” – zaznaczył Michał Bielewicz.

Dodał, że na Ziemi Lubuskiej bieliki najłatwiej zaobserwować w dolinach dużych rzek: Odry, Warty czy Noteci, a także w pobliżu kompleksów stawów rybnych i jezior, gdzie polują na ptactwo wodne i ryby.

Michał Bielewicz przypomniał, że podobnie jak inne drapieżniki, bielik ma istotne znaczenie ekologiczne, gdyż polując często na chore lub osłabione zwierzęta, pełni funkcje sanitarne w środowisku, zapewniając utrzymanie na wysokim poziomie zdrowotności populacji gatunków, które znajdują się w jego menu.

Samice bielika ważą nawet do 6 kg, rozpiętość ich skrzydeł dochodzi do 2,5 m. Samce są tylko nieznacznie mniejsze. Dorosłe ptaki (powyżej 5. roku życia) są ciemnobrązowe, mają jasnopłowe szyje i głowy oraz śnieżnobiałe ogony i intensywnie żółte dzioby. Mogą dożyć nawet 40 lat. W pary łączą się na całe życie, jedynie po śmierci partnera szukają innego.

Na początku XX wieku bielik był w Polsce na krawędzi wymarcia. Jednak zdolność adaptacyjna gatunku oraz prowadzona od kilku dziesięcioleci intensywna ochrona i tworzenie specjalnych stref ochronnych sprawiły, że polska populacja bielika osiągnęła obecnie liczebność około 1000-1500 par lęgowych. Na Starym Kontynencie więcej bielików jest jedynie w Norwegii i w europejskiej części Rosji.

PAP

drukuj