fot. PAP/EPA

Rosyjscy żołnierze walczą w szeregach separatystów

W Donbasie ukraińskie siły rządowe zatrzymały dwóch żołnierzy z rosyjskich oddziałów specjalnych. Wojskowi walczyli w szeregach separatystów.

Dwóch rosyjskich wojskowych dostało się do niewoli w regionie ługańskim – informuje szef SBU Wałentyn Naływajczenko

– W rejonie miasta Szczastia w obwodzie ługańskim dwóch żołnierzy Federacji Rosyjskiej, z bronią popełniło przestępstwo natury terrorystycznej na naszym terytorium, na terytorium Ukrainy – powiedział Wałentyn Naływajczenko.

Ukraińskie siły rządowe zatrzymały żołnierzy po tym, jak zostali ranni podczas próby zdobycia ważnego mostu na rzece Doniec. Rosjanie zostali przewiezieni do szpitala. Zatrzymanie rosyjskich żołnierzy to dowód na zaangażowanie Moskwy w konflikt, czemu cały czas zaprzecza Kreml.

– Myślę, ze Rosja nadal będzie stosowała taką psychologiczną politykę zaprzeczania nawet faktom oczywistym – zaznacza dr Stanisław Górka, politolog. adiunkt w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ekspert wskazuje, że Rosjanie mogą powiedzieć, że zabłądzili czy dzień wcześniej zwolnili się z wojska.

– Rosyjska akcja w Donbasie polega na tym, że żołnierze, którzy są tam kierowani, w przytłaczającej większości są żołnierzami zawodowymi, kontraktowymi. Wiedza, po co tam jadą – zarobić. Na ogół jest tak, że od strony formalnej oni, krótko przed oddelegowaniem na Ukrainę, podpisują jakieś papiery, które sprowadzają się do tego, że poprosili o urlop albo zwolnili się z wojska – tłumaczy dr Stanisław Górka.

Dzięki temu Moskwa może zawsze oświadczyć, że złapani z bronią w ręku w Donbasie żołnierze rosyjscy, to ochotnicy.

Pomimo formalnego zawieszenia broni na Ukrainie jest nadal niespokojnie.

– W ciągu ostatniej doby zginęło dwóch członków Gwardii Narodowej, czterech zostało rannych – mówi Andrij Łysenko, rzecznik ukraińskiej armii.

O sytuacji u naszego wschodniego sąsiada rozmawia w Moskwie asystent sekretarza stanu USA ds. Europy Victoria Nuland. Tymczasem zastępca sekretarza generalnego NATO powiedział, że jeżeli porozumienie z Mińska, przewidujące m.in. zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy zawiedzie, to Rosja musi liczyć się z pogłębieniem izolacji i sankcji.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj