By Photo: Philip Gabrielsen, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1246331

Rosną koszty operacyjne transportu zbiorowego. To skutek wzrostu cen paliw

Wraz ze wzrostem cen paliw, rosną koszty operacyjne transportu zbiorowego – to problem dla przewoźników, gmin i powiatów. Drogie paliwo na stacjach winduje koszty realizacji usług transportowych. Chodzi zarówno o transport publiczny, jak i dowozy uczniów do szkół.

Samorządy, które nie mają własnych spółek transportowych, opierają się na prywatnych przewoźnikach, którzy już domagają się renegocjacji umów.

Tak jest m.in. w Bełżycach – mówi burmistrz tego miasta, Joanna Kazanowska.

– Ta ostatnia sytuacja kryzysowa, jeżeli chodzi o rynek paliw, sprawiła, że nasze budżety stanęły naprawdę pod dużym znakiem zapytania. Tak bardzo szybko odczuliśmy wzrost cen paliwa, jeżeli chodzi o dowożenie uczniów. Ponieważ jest to nasze zadanie własne, częściowo my organizujemy dowożenie uczniów, ale częściowo robią to też prywatni przedsiębiorcy. I oni już nam zgłaszają potrzebę renegocjacji umów. Mówią, że te środki, które oni sobie przeznaczyli na to w przetargu, są zdecydowanie niewystarczające. I my to też widzimy, że takie środki będziemy musieli skądś znaleźć. Budżety małych gmin absolutnie nie przewidują takich rezerw – podkreśla Joanna Kazanowska.

W ubiegłym tygodniu Związek Gmin Wiejskich RP zaapelował do rządu o wsparcie ostrzegając, że obecna sytuacja tworzy ryzyko ograniczania lub likwidacji połączeń.

Samorządy chcą mechanizmu rekompensat i dopłat uwzględniających rosnące koszty przewozów oraz ogrzewania budynków publicznych olejem opałowym.

RIRM

 

drukuj