PAP/EPA

Rosjanie zestrzelili samolot azerskich linii lotniczych?

Azerskie linie lotnicze potwierdziły, iż za katastrofą samolotu w Kazachstanie stoi fizyczna i techniczna ingerencja z zewnątrz. Amerykańskie źródła mówią o uderzeniu rosyjskiej rakiety. Rosyjska agencja lotnicza ustaliła wcześniej, że awarię spowodowało stado ptaków.

Do katastrofy lotniczej doszło w minioną środę. Samolot pasażerski leciał z Azerbejdżanu do Czeczeni, ale upadł na zachodzie Kazachstanu. Trzydzieści osiem osób zginęło, a dwadzieścia dziewięć osób przeżyło.

Ocalali zrelacjonowali, że jeszcze w powietrzu słyszeli dwa wybuchy za samolotem.

– Kiedy rozległ się pierwszy huk, rozejrzałem się, szybko oceniłem sytuację i pomyślałem, że samolot się rozpadnie – mówił Subhonkul Rakhimov, ocalały z katastrofy samolotu w Kazachstanie.

Charakterystyczne ślady na tylnym poszyciu maszyny mają wskazywać albo na ostrzał, albo na uderzenie odłamków rosyjskich rakiet, którymi w tym samym czasie Rosjanie próbowali zestrzelić ukraińskie drony nad Czeczenią.

Azerskie linie lotnicze potwierdziły, że przyczyną katastrofy była fizyczna i techniczna ingerencja z zewnątrz. Zarówno Azerbejdżan, jak i poszczególne kraje NATO domagają się międzynarodowego śledztwa.

 

– Azerbejdżan jest bardzo bliskim sojusznikiem Turcji, która po pierwsze, jest państwem NATO-wskim, a po drugie, ma drugą największą armię w NATO. Jeśli Ankara postanowi pomóc swoim partnerom z Azerbejdżanu, to może się okazać, że Rosja ma problem – wskazał dr Bogdan Pliszka z Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego.

Tuż po katastrofie rosyjska agencja lotnicza przekonywała, że awarię spowodowało uderzenie samolotu w stado ptaków, a prezydent Rosji, Władimir Putin, obiecywał, iż zostanie przeprowadzone dokładne dochodzenie.

– Będziemy koordynować pracę naszych służb specjalnych i lotniczych we wszystkich kwestiach związanych z tą tragedią – podkreślał Władimir Putin.

Ukraiński wywiad doniósł, że to rosyjska obrona przeciwlotnicza stoi za katastrofą. Na to samo wskazywały także amerykańskie źródła, na które powołały się tamtejsze media.

– Moskwa ma długą i niedobrą tradycję w zaciemnianiu kwestii związanych z katastrofami lotniczymi – podsumował prof. Tadeusz Marczak, politolog.

Biały Dom także poinformował – bez podania konkretów – iż zaobserwował pewne oznaki sugerujące, że samolot Azerbaijan Airlines mógł zostać strącony przez rosyjskie systemy obrony powietrznej [czytaj więcej].

Właśnie dlatego kolejne linie lotnicze odwołują loty do Rosji. Zrobili to przewoźnicy z Azerbejdżanu, Kazachstanu i Izraela. Linie Fly Dubai ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zawiesiły loty do dwóch południoworosyjskich miejscowości.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj