Rosjanie i Białorusini jednak nie wystąpią na Igrzyskach Olimpijskich?
Decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o przywróceniu do międzynarodowej rywalizacji rosyjskich i białoruskich sportowców budzi wiele kontrowersji. Do sprawy odniósł się minister sportu i turystyki, Kamil Bortniczuk.
Dwa dni temu Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o przywróceniu możliwości udziału w startach indywidualnych rosyjskich i białoruskich zawodników. O sprawę na antenie radia RMF FM pytany był minister sportu i turystyki, Kamil Bortniczuk.
– Rekomendacja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego nie dotyczy jeszcze samych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, a powrotu czy rekomendacji dotyczących powrotu ogólnie do współzawodnictwa sportowego. Ja po tym, jaka jest treść tego stanowiska Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, jestem na dzisiaj w 99 procentach przekonany, że bojkotu nie trzeba będzie – mówił minister Kamil Bortniczuk.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski postawił przed rosyjskimi i białoruskimi sportowcami pewne warunki, między innymi muszą występować pod neutralną flagą i nie mogą mieć żadnych powiązań z wojskiem i klubami wojskowymi. To, zdaniem szefa resortu sportu, warunki niemożliwe do spełnienia.
– Tych warunków jest dużo więcej. One są bardzo mgliście określone i każdy z tych warunków rodzi tysiące, o ile nie miliony pytań. Te pytania będziemy zadawać i my nadamy interpretacje – oznajmił minister sportu i turystyki
W tym roku w Krakowie odbędą się Igrzyska Europejskie. Minister Kamil Bortniczuk wykluczył możliwość udziału w nich sportowców z Rosji i Białorusi.
TV Trwam News



