fot. PAP/EPA

Rosja: Pogrzeb zamordowanego polityka opozycji, Borysa Niemcowa

W Moskwie odbędzie się dziś pogrzeb zamordowanego w piątek wieczorem rosyjskiego opozycjonisty, Borysa Niemcowa. Opozycjonista zostanie pochowany na Cmentarzu Trojekurowskim. Wcześniej, w godz. 8-12 czasu polskiego, odbędzie się cywilna uroczystość żałobna w Centrum Andrieja Sacharowa. 

O godz. 15.30 czasu lokalnego (13.30 czasu polskiego) rozpocznie się pogrzeb na Cmentarzu Trojekurowskim.

Na tym samym cmentarzu spoczywa zamordowana w 2006 roku dziennikarka i obrończyni praw człowieka Anna Politkowska.

Najwyższym rangą zagranicznym przedstawicielem na uroczystościach pogrzebowych będzie szef MSZ Litwy Linas Linkeviczius. Polski rząd będzie reprezentował wiceszef MSZ Konrad Pawlik, przedstawicielem prezydenta RP ma być jego doradca Jan Lityński. Polskiej delegacji miał przewodniczyć marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, nie otrzymał jednak zgody na wjazd do Rosji. Ambasada rosyjska poinformowała, że jest to forma retorsji za unijne sankcje, niezwiązana z pogrzebem Niemcowa.

To gest bardzo daleko idącej nieprzyjaźni – ocenia poseł Krzysztof Szczerski, były wiceminister spraw zagranicznych.

– Oczywiście, można powoływać się na jakąś formę retorsji, na sankcje, ale pamiętajmy, że jest to szczególny przypadek. Ta delegacja, jako delegacja polskiego parlamentu jechała na pogrzeb człowieka, który był wicepremierem Rosji, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, którego śmierć zrobiła duże wrażenie na międzynarodowej opinii publicznej. Rosja mogła planować, jakieś retorsje, których nigdy nie ogłosiła, ponieważ to nie jest tak, że istnieje oficjalna czarna lista osób, które mają zakaz wjazdu do Rosji. Uważam, że jest to działanie, które pokazuje stan napięcia w relacjach, protestu rosyjskiego – zwraca uwagę poseł Krzysztof Szczerski.

Na wtorkowych uroczystościach nie będzie także oficjalnego reprezentanta Parlamentu Europejskiego jako instytucji. Komisja Europejska prawdopodobnie będzie reprezentowana przez szefa Delegacji UE w Moskwie. Według RBK wszyscy ambasadorowie państw UE w Rosji przyjdą do Centrum Sacharowa, podobnie jak ambasador USA w Moskwie John F. Tefft.

***

55-letniego Niemcowa zastrzelono w piątek o godz. 23.31 (godz. 21.31 w Polsce) w centrum Moskwy, na Dużym Moście Moskworeckim przylegającym do Wasiljewskiego Spusku, będącego przedłużeniem placu Czerwonego. Polityk został trafiony czterema pociskami. Strzelano do niego w plecy.

Na dużym moście Moskworeckim cały czas przybywa nowych kwiatów i zniczy. W ten sposób mieszkańcy Moskwy oddają hołd zamordowanemu Borysowi Niemcowowi. Większość nie ma wątpliwości, że był to mord polityczny zlecony przez Władimira Putina.

Jeszcze kilka godzin przed swoją śmiercią Borys Nimcow w wywiadzie dla moskiewskiego radia krytykował Władimira Putina.

„Potrzebujemy reform politycznych w kraju. To jest jasne, że gdy władza jest skoncentrowana w rękach jednej osoby i ta osoba zawsze łamie zasady, to wszystko kończy się absolutną katastrofą” – powiedział w wywiadzie Niemcow.

Rosyjska opozycja, a także zachodni komentatorzy nie mają wątpliwości, że był to mord polityczny. Kreml ucieka od odpowiedzialności za zabójstwo Niemcowa i twierdzi, że było ono prowokacją przeciwko Rosji.

– Próbowanie wykorzystania haniebnego morderstwa Borysa Niemcowa do celów politycznych jest podłe. To ohydna zbrodnia, która zostanie dokładnie zbadana w ramach prawa, a sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – powiedział Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ.

Wiceprzewodniczący rosyjskiej dumy Władimir Żyrinowski twierdzi, że Niemcow zginął, onieważ był agentem USA i ściągnął na siebie nienawiść różnych grup politycznych. Według nieoficjalnych informacji, właśnie w takim kierunku zmierza śledztwo nadzorowane przez samego Władimira Putina. Śledczy mają podejrzewać rosyjskich nacjonalistów. Mimo, że Niemcow zginął tuż pod murami Kremla, żadna z kamer nie zarejestrowała tej zbrodni.

W niedzielę ulicami Moskwy przeszedł wielki marsz żałobny, w którym wzięło udział ponad 50 tysięcy osób. Podobne zgromadzenia odbyły się także w wielu innych miastach Rosji.

– Nie mamy zamiaru się zatrzymać. Nie boimy się ewentualnego wykańczania opozycji. Będziemy nadal działać – i to najprawdopodobniej z jeszcze większą siłą – przeciwko skorumpowanym osobom – deklarowała Jekaterina Petrova, organizatorka protestu w Jekaterynburgu.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj