fot. flickr.com

Rosja: 132 osoby zatrzymane za protest przeciwko nowej konstytucji

Policja Moskwy poinformowała w środę wieczorem, że zatrzymała 132 osoby za udział w nielegalnym zgromadzeniu w centrum miasta. Niezależne moskiewskie portale twierdzą, że zatrzymanych jest 142.

Portal @OvdInfo podał informację, że zatrzymanych na komisariatach moskiewskiej policji w środę tuż przed północą było 142, w tym wielu pracowników mediów.

Wśród zatrzymanych pracowników mediów są dziennikarze państwowej agencji RIA Nowosti. Policja zabrała na komisariat niezależną radną z Moskwy Julię Galaminę, jedną z organizatorek akcji.

Zatrzymani brali udział w akcji zbierania podpisów przeciwko znowelizowanej konstytucji na placu Puszkina w centrum Moskwy. Akcja przebiegała pod hasłem „Nie – dla wiecznego Putina”, co było nawiązaniem do tej poprawki do konstytucji, która daje obecnemu prezydentowi Władimirowi Putinowi prawo do ubiegania się o kolejne kadencje. Na plac Puszkina przyszło co najmniej kilkaset osób; niezależna telewizja Dożd podała liczbę około tysiąca osób.

Zatrzymania zaczęły się dwie godziny później, gdy około 300 uczestników akcji rozpoczęło pochód jednym ze śródmiejskich bulwarów i wyszło na jezdnię. Świadkowie informują, że policja działała brutalnie – relacjonuje dziennik „Kommiersant”. Niezależny portal Meduza podał, że policjanci zabierali także ludzi, którzy jedynie stali na chodniku.

Podczas podobnej akcji, również w środę, w Petersburgu przeciwnicy znowelizowanej konstytucji zebrali ponad tysiąc podpisów pod żądaniem anulowania zmian w ustawie zasadniczej. Policja nie interweniowała.

Obie demonstracje odbywały się bez zezwolenia władz lokalnych.

Znowelizowana konstytucja Rosji weszła w życie 4 lipca, po kwestionowanym przez opozycję antykremlowską ogólnokrajowym głosowaniu w sprawie poprawek, które odbyło się 1 lipca. Zmiany w ustawie zasadniczej wzmocniły władzę prezydenta. Jednak za najważniejszą zmianę polityczną komentatorzy uważają tę poprawkę, która umożliwia Putinowi ubieganie się o kolejne dwie kadencje prezydenckie, po zakończeniu obecnej w 2024 roku.

PAP

drukuj