fot. TV Trwam

Reporterzy TV Trwam przekazali powodzianom dary z całej Polski. Zaapelowali również o fizyczną pomoc przy usuwaniu skutków powodzi

Na terenach dotkniętych powodzią wciąż potrzebne są taczki, łopaty, kalosze oraz sprzęt, który pomoże w oczyszczaniu terenu. Z pomocą na zalane wodą miejsca dotarli reporterzy Telewizji Trwam, którzy przy współpracy z wędkarzami dostarczyli dary.

Piotr Mirecki na co dzień prowadzi program „Z wędką nad wodę w Polskę i świat” w TV Trwam. Dzięki nagraniom poznaje wędkarzy z całego kraju. Dziś to właśnie wielu z nich, ich rodziny, sąsiedzi i znajomi zostali dotknięci powodzią.

Reporterzy i operatorzy kamer Telewizji Trwam dotarli na zalane tereny. Ich reporterski bus, przemieszczając się między miejscowościami, wypełniony jest darami.

– Napływają dary z całej Polski. Naprawdę dziękujemy za dobre serce. Mamy tego już naprawdę dużo. Dzielimy się z innymi gminami – mówił pan Jarosław.

Jednak potrzeby nadal są ogromne.

– Najbardziej brakuje teraz taczek, więc wszystkie firmy, które produkują taczki, albo ludzie, którzy mają taczki, prosimy zebrać się. Zobaczcie, nasz sprzęt, jeśli chodzi o kamery, to wszystko jest załadowane do tyłu, a tu mamy baterie – bo tam nie ma prądu – łopaty, wiadra, jakieś kalosze – wskazał Piotr Mirecki.

Ale to nie wszystko. Poza pomocą materialną potrzebna jest także ta fizyczna.

– Przyjeżdżajcie, bo też brakuje rąk do pracy. Ludzie tu pracują nie po kilka godzin, tylko kilka dni i nocy. Jarek jest już bardzo przemęczony, ale to jest przykład gościa, dla którego warto tu przyjechać – podkreślił prowadzący program „Z wędką nad wodę w Polskę i świat”.

Warto dotrzeć szczególnie tam, gdzie nie ma już zagrożenia, a gdzie trwa usuwanie skutków powodzi.

TV Trwam News

drukuj