fot. TV Trwam News

Remont Wielkiej Krokwi

Wielka Krokiew to wizytówka Zakopanego i Polski w skokach narciarskich. Zawody Pucharu Świata tam organizowane zawsze są wysoko oceniane na przez kibiców i ekspertów. Perspektywa odwołania kolejnych imprez byłaby wielkim rozczarowaniem nie tylko dla kibiców, ale i samych skoczków. Aby do tego nie dopuścić, udało się w końcu rozpocząć remont najbardziej zasłużonego obiektu tego typu w Polsce.


Wykonawcę remontu Wielkiej Krokwi udało się wyłonić dopiero w czwartym przetargu. Choć prace wystartowały ze sporym opóźnieniem, dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku, Grzegorz Kotowicz nadzorujący remont skoczni zapewnia, że zdążą nawet przed czasem.

– Prace, które teraz wykonujemy to jest taki pierwszy etap przebudowy skoczni, czyli górny odcinek. Po czym uzyskamy homologację FIS-owską, na przeprowadzenie Pucharu Świata. Z początkiem przyszłego roku chcielibyśmy rozpocząć prace remontowe całego zeskoku, czyli dolnej części – mówi Grzegorz Kotowicz, dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku.

Do tej pory zdemontowano całą górną część skoczni, czyli próg i rozbieg. Według nowych standardów FIS-u rozbieg ma mieć kąt 11 stopni i posiadać tory lodowe. Oprócz tego należy obniżyć grzbiet skoczni, czyli tak zwaną bulę.

Wykonawcy walczą z czasem, aby zdążyć przed opadami śniegu. Jak podkreśla inż. Szymon Jąkała, przedstawiciel firmy NOWATOR, wykonawcy remontu wiedzą, że liczy na nich cała Polska i muszą zdążyć w terminie, podkreśla jednak, że ze względu warunki pracy nie jest to łatwe zadanie.

– Wynika to z samego ukształtowania i położenia terenu, czyli stromy, nachylony stok. Warunki atmosferyczne również potrafią dać się we znaki. Często dokucza nam dość silna mgła, deszcz i wiatr. Nie mamy wyjścia. Musimy zdążyć, bo liczy na to cała Polska, jak dobrze wiemy skoki muszą się odbyć, jak co roku – zaznacza Szymon Jąkała, inżynier budowy.

Władze skoczni zapewniają, że prace idą zgodnie z planem. Końcowy termin inwestycji to 15 grudnia. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner uważa, że remont może zakończyć się nawet wcześniej. Wtedy skocznię skontroluje delegacja FIS-u.

Jak podkreśla prezes PZN dobra wiadomość jest taka, że Puchar Świata w Zakopanem nie jest zagrożony.

– Umowę odnośnie Pucharu Świata w Zakopanem mamy już podpisaną. Podpisał ja prezydent Międzynarodowej Federacji Narciarskiej Gian Franco Kasper i Sarah Lewis, sekretarz generalny, oraz Polski Związek Narciarski i organizatorzy. W związku, z czym, jest to dokument, który obliguje nas wszystkich, łącznie z FIS-em do przeprowadzenia tej imprezy. Natomiast teraz musimy zadbać o to żeby na bieżąco informować międzynarodową federację narciarską, że prace przebiegają zgodnie, z harmonogramem, że nie ma zagrożenia. 26 grudnia chcemy tutaj przeprowadzić konkurs świąteczny w ramach mistrzostw Polski, czyli przetestować tą skocznię, sprawdzić nowy profil i będziemy gotowi do przeprowadzenia zawodów – mówił Apoloniusz Tajner.

Łączny koszt remontu Wielkiej Krokwi wyniesie około czterech milionów złotych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj