fot. YouTube.com/GadowskiTV

Red. W. Gadowski: Nie możemy się zgodzić na ograniczenie naszych praw w imię mitycznej walki z niewyobrażalną zarazą

Nie możemy się zgodzić na ograniczenie naszych praw w imię mitycznej walki z niewyobrażalną zarazą. To jest sytuacja, w której odbiorą nam prawa obywatelskie, nie informując nas precyzyjne, w imię czego to robią. Skoro zamykają nas w domach, to mamy prawo do żądania od rządzących drobiazgowego raportu nt. tego, czym jest ten wirus, skąd pochodzi, jak się wydostał i jakie są środki jego leczenia – powiedział w autorskim „Komentarzu Tygodnia” opublikowanym w serwisie YouTube red. Witold Gadowski.

Teoria mówiąca o naturalnym rozwoju wirusa nie zakłada ingerencji człowieka. Niestety, z 90 proc. prawdopodobieństwem możemy ją wykluczyć. Wszystkie możliwe dane, wypowiedzi, interpretacje przekonują, że nie jest to naturalny rozwój koronawirusa – wskazał publicysta.

– On jest już w kilku mutacjach. Został wyposażony w pewne wzmacniające jego działanie funkcje, które zostały dodane ludzkimi rękami. Nie jest możliwe, żeby tak zmodyfikować kombinacje 1270 aminokwasów, by wyposażyć ten wirus w przenoszenie się drogą kropelkową i jednocześnie wzmocnić jego oddziaływanie na komórki. Nie jest możliwe, żeby doszło do takiej rekombinacji genów w sposób samorzutny. Najprawdopodobniej to jest wirus wyprodukowany w laboratorium – powiedział Witold Gadowski.

Autor „Komentarza Tygodnia” zaznaczył, że „najbardziej prawdopodobny jest nieszczęśliwy wypadek w postaci tego, że wirus wymknął się z laboratorium. Jak mógł to zrobić? Poprzez zakażonego pracownika, poprzez zwierzę, które nie zostało zutylizowane według procedur bezpieczeństwa, tylko sprzedane nielegalnie na targu”.

– Nie mieliśmy na razie dowodów, że z laboratorium w Wuhan były sprzedawane małpy czy nietoperze, ale nie jest to wykluczone. Możliwe, że w ten sposób wirus przedostał się. Jest także opcja ucieczki zwierząt czy wręcz wydostanie się wirusa dlatego, że nie zachowano reguł bezpieczeństwa. W Stanach Zjednoczonych mieliśmy do czynienia z takimi sytuacjami, kiedy wąglik i czarna ospa wydostały się z laboratorium. Na szczęście kryzys zażegano – zauważył dziennikarz.

– Na pewno wirus wywodzi się z Chin. Tam były pierwsze zarażenia. Od listopada 2019 r. zaczęto notować pierwsze przypadki, o których nie informowano opinii publicznej. W Europie działa już mutacja tego wirusa. To inny wirus od tego z Wuhan. Na Starym Kontynencie pojawił się on w styczniu. Pierwszy przypadek odnotowano bodaj w Holandii, ale była cisza – dodał.

Witold Gadowski wskazał, że „nastąpiły mutacje, które nie mogły zajść samoistnie”.

– Podstawa, na której działa szczep koronawirusów, została wykreowana w laboratorium – poinformował redaktor.

Czy kwarantanna i odosobnienie są właściwą reakcją? Możemy się odizolować, ale jak długo może trwać ten stan? Na co się możemy zgodzić, a na co nie? – zastanawiał się dziennikarz.

– Nie możemy się zgodzić na ograniczenie naszych praw w imię mitycznej walki z niewyobrażalną zarazą. To jest sytuacja, w której odbiorą nam prawa obywatelskie, nie informując nas precyzyjne, w imię czego to robią. Skoro zamykają nas w domach, to mamy prawo do żądania od rządzących drobiazgowego raportu nt. tego, czym jest ten wirus, skąd pochodzi, jak się wydostał i jakie są środki jego leczenia. Dopóki rząd nie ogłosi raportu na ten temat, dopóty nie wypełnia swojej misji. Musimy być precyzyjnie i prawdziwie poinformowani, w imię czego rezygnujemy z tych praw. Nie można zasłaniać się mityczną epidemią. To świadczy o niekompetencji – podkreślił publicysta.

Nie może być mówienia później, że minęła epidemia i powinniśmy cieszyć się, bo odzyskaliśmy część praw – akcentował autor „Komentarza Tygodnia” .

– Podejrzewam, że nie odzyskamy wszystkich praw obywatelskich, bo w imię mitycznego zagrożenia następnym wirusem będziemy poddani większej inwigilacji. Ja się na to nie godzę, tak jak nie godzę się, żeby odbierano mi prawo płacenia gotówką. Choćby cała propaganda była skupiona na tym, że przez pieniądze roznoszą się zarazy, będę płacił gotówką, bo mam do tego prawo – powiedział red. Witold Gadowski.

radiomaryja.pl

drukuj