fot. PAP/Sebastian Borowski

Red. G. Górny: Obawiam się, że uroczystość inauguracyjna Igrzysk Olimpijskich jest dopiero wstępem do dalszych wydarzeń

Można by powtórzyć za Janem Pawłem II jego pytanie z roku 1997: „Francjo, coś zrobiła ze swoim chrztem?”. Znowu cisną się na usta te słowa, gdy widzi się obrazy bluźnierstwa, wyuzdania, szyderstwa z religii katolickiej. Obawiam się, że uroczystość inauguracyjna jest dopiero wstępem do dalszych wydarzeń, których będziemy świadkami w najbliższych tygodniach – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, komentując w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja ceremonię otwarcia tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.

Otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu prawdopodobnie przejdzie do historii, ale nie ze względu na jego walory artystyczne. Wręcz przeciwnie – wywołało ono zgorszenie i oburzenie wielu osób. Zamiast przedstawienia kultury i historii państwa-gospodarza oraz nawiązania do tradycji olimpijskiej, otrzymaliśmy festiwal LGBT połączony z parodią sceny Ostatniej Wieczerzy (w formie, jaką znamy z obrazu Leonarda da Vinci) [czytaj więcej].

– Można by powtórzyć za Janem Pawłem II głośne jego pytanie z roku 1997, kiedy odwiedzał Paryż i głośno wołał: „Francjo, coś zrobiła ze swoim chrztem?”. Znowu cisną się na usta te słowa (…), gdy widzi się te obrazy bluźnierstwa, wyuzdania, szyderstwa z religii katolickiej – zaznaczył red. Grzegorz Górny.

Publicysta podkreślił, że obecnie ochrona uczuć religijnych nie dotyczy chrześcijan, a szczególnie katolików.

– Nie widać, aby ktoś ośmielił się szydzić z islamu czy judaizmu albo przedstawiać w krzywym zwierciadle Mahometa czy Buddę, ale akurat wszyscy nowocześni artyści upierają się, żeby profanować chrześcijaństwo, drwić z Chrystusa, z tego, co stanowi świętość dla wyznawców katolicyzmu. Widać, że ta postawa przebija się w tej chwili do mainstreamu (czyli głównego nurtu) francuskiej kultury. Oni uznali, że to jest to, co mają dzisiaj do powiedzenia całemu światu – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

Na szczęście nie jest to głos całego społeczeństwa francuskiego. Część Francuzów jest zawstydzona i oburzona takim przedstawieniem ich ojczyzny.

– Twierdzą, że to na pewno nie jest Francja, ale można powiedzieć, iż elity, które rządzą dzisiaj Francją, podpisują się pod tym i mówią: „Tak, to jesteśmy my”. Ale czy to jest prawdziwa Francja? To jest sprawa dyskusyjna, dlatego że mamy do czynienia z bojem dwóch Francji. Jedna reprezentuje wizję „najstarszej córki Kościoła”, Francji katolickiej, zawsze wiernej, a z drugiej strony mamy wizję Francji heretyckiej i odwołującej się do ideałów oświecenia, rewolucyjnej, laickiej i wrogiej Kościołowi – mówił red. Grzegorz Górny.

Oprócz parodii Ostatniej Wieczerzy, w czasie ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich pojawiło się więcej znamiennych symboli.

– Na przykład pojawił się złoty cielec, czyli figura byka (…), której naród wybrany oddawał bałwochwalczą cześć na pustyni. Pojawił się też motyw samotnego jeźdźca na bladym koniu – to symbol Śmierci z Apokalipsy św. Jana, więc obrazów, symboli, znaków było w tym przesłaniu ukrytych znacznie więcej – zaznaczył publicysta.

Z kolei flagę olimpijską niosła drag queen, czyli mężczyzna przebrany za kobietę.

Kontrowersje związane z otwarciem Igrzysk Olimpijskich nie ominęły też Polski. Red. Przemysław Babiarz, długoletni komentator sportowy TVP, komentujący również ceremonię otwarcia, został zawieszony przez władze Telewizji Polskiej. Odnosząc się do słów nieoficjalnego hymnu Igrzysk, czyli „Imagine” Johna Lennona, powiedział: „»Imagine«, czyli świat bez nieba, narodów, religii. To jest wizja pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety”. Decyzja TVP jest równie oburzająca, co absurdalna. Sam John Lennon, niekryjący się ze swoimi mocno lewicowymi poglądami, przyznał, że jego utwór to w istocie manifest komunistyczny. Red. Przemysław Babiarz został zatem ukarany za powiedzenie prawdy.

– Okazuje się, że red. Babiarz, który trafnie skomentował tę piosenkę, jest za swoją trafną, słuszną uwagę ukarany – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem TVP słowa red. Przemysława Babiarza były „skandaliczne”.

To, co się obecnie dzieje na Zachodzie, można nazwać wojną kulturową.

– Tak naprawdę mamy do czynienia z walkami na poziomie metafizycznym. Tutaj chodzi o to, jaką mamy wizję człowieka, jaką mamy antropologię, ale też jaką mamy wizję duchową. Walki polityczne – można powiedzieć – tak naprawdę są (…) wypadkową tego, co dzieje się na pierwszym planie, czyli konfrontacji kulturowej, a jeszcze głębiej – duchowej – podkreślił red. Grzegorz Górny.

Część komentatorów porównuje oprawę tegorocznych Igrzysk Olimpijskich do tej z Berlina w 1936 r. pod względem epatowania ideologię. Symbolikę nazistowską zastąpiła tym razem symbolika „woke”.

– Od bardzo dawna jest taka pokusa polityków, żeby instrumentalizować sport, nadużywać go, wykorzystywać go do swoich celów. Wielokrotnie widzieliśmy to w historii. Obawiam się, że uroczystość inauguracyjna jest dopiero wstępem do dalszych wydarzeń, których będziemy świadkami w najbliższych tygodniach – ocenił publicysta.

Całość rozmowy z red. Grzegorzem Górnym jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj