fot. PAP/Adam Warżawa

Red. D. Kania o atakach na Radio Maryja: Trzeba się bronić wszelkimi dostępnymi metodami, bo prawda się obroni, ale trzeba jej pomóc

Trzeba wzywać do przeprosin albo iść na drogę sądową, bo w słusznej sprawie należy walczyć o dobre imię, tym bardziej że Radio Maryja to nie tylko zakonnicy, ale tysiące ludzi, którzy słuchają Radia Maryja i chcą, żeby to Radio istniało (…). Trzeba się bronić wszelkimi dostępnymi metodami, bo prawda się obroni, ale trzeba jej pomóc – mówiła dziennikarka, red. Dorota Kania, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Od kilku miesięcy nasilają się ataki wymierzone w środowisko Radia Maryja. Można stwierdzić, że od samego początku Radio Maryja czy Telewizja Trwam są solą w oku liberalno-lewicowych polityków oraz sprzyjających im mediów. [czytaj więcej]

– Radio Maryja i w ogóle media toruńskie przeszkadzają, ponieważ pokazują prawdę. To są media, które należy zniszczyć według zamysłu lewicowego – zwróciła uwagę red. Dorota Kania.

Nie bez powodu – jak zauważyła dziennikarka – Donald Tusk mówił o zniszczeniu Radia Maryja.

– Jest to najprawdopodobniej celowy zamysł, żeby wytworzyć wrażenie, że wszyscy za czasów PiS kradli, iż nie ma pieniędzy, ponieważ gigantyczne dotacje trafiały dla ojca Tadeusza Rydzyka, dla Radia Maryja, dla Telewizji Trwam, że nie ma w ogóle żadnych pieniędzy na to, żeby w tej chwili budżet się spinał, ponieważ te pieniądze zostały rozdane, czytaj „ukradzione” – wskazała dziennikarka.

Radio Maryja szkaluje nie tylko premier Donald Tusk, ale również politycy z jego koalicyjnej ekipy, w tym Dariusz Joński czy Roman Giertych. Radio Maryja odniosło się do atakujących i zniesławiających wypowiedzi, wzywając tych polityków do przeprosin.

Red. Dorota Kania zaznaczyła, że jeszcze w ostatnim czasie Radio Zet opublikowało sprostowanie, w którym podkreślono, że „nieprawdziwa jest informacja, że o. Tadeusz Rydzyk prowadzi liczne biznesy” [czytaj więcej].

Jak podkreśliła gość audycji, celem przeciwników Radia Maryja jest zamknięcie głosu mediom, które są krytyczne wobec obecnej władzy.

– Media toruńskie zaczynają docierać do dużo większej ilości osób, niż to było dwa czy trzy lata temu. To jest to niebezpieczeństwo [dla obecnej władzy – red.], że nagle te media, które miały być zaściankowe, malutkie, stały się mediami o dużej sile – zaznaczyła.

Red. Dorota Kania dodała, iż nie ma żadnych podstaw do tego, do czego nawołują rządzący, czyli odebrania koncesji Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

– Nie ma takiej możliwości, ponieważ nie słyszałam o tym, że sprawy księgowe były źle prowadzone, iż były nieprawidłowości w księgowości mediów toruńskich. Nie słyszałam, żeby były jakiekolwiek nadużycia. Z tego co wiemy, są przecież prowadzone kontrole, które wypadają pozytywnie. Nie ma absolutnie żadnych podstaw do tego, żeby odebrać koncesję Radiu Maryja czy Telewizji Trwam. Są to media, które mają 100 proc. polskiego kapitału, które działają na terenie Polski i od ponad 30 lat Radio Maryja jest jedyną polską stacją, która się utrzymuje tylko z wpłat darczyńców. Myślę, że Donald Tusk swoimi zapowiedziami wywrze zupełnie odwrotny efekt od tego, który zamierza – zwróciła uwagę red. Dorota Kania.

Dziennikarka zauważyła również, że media coraz częściej powołują się na wypowiedzi premiera Donalda Tuska, które następnie są powielane przez innych polityków koalicji rządzącej.

– Trzeba wzywać do przeprosin albo iść na drogę sądową, bo w słusznej sprawie należy walczyć o dobre imię, tym bardziej że Radio Maryja to nie tylko zakonnicy, ale tysiące ludzi, którzy słuchają Radia Maryja i chcą, żeby to Radio istniało (…). Trzeba się bronić wszelkimi dostępnymi metodami, bo prawda się obroni, ale trzeba jej pomóc – podsumowała gość Radia Maryja.

Całość rozmowy z udziałem red. Dorotą Kanią można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj