fot. TV Trwam

Red. D. Kania: Haniebna rezolucja literatów polskich z 1953 roku odtwarzana jest teraz na co dzień

Podczas procesu kurii krakowskiej z 1953 roku wszystko było spreparowane. Śledztwo było brutalne, księża byli torturowani. Jeden z nich – ks. Józef Fudali – był tak pobity, że wyłączono go z procesu, żeby nie pokazywać go mediom. Niedługo po zakończonym procesie pojawiła się haniebna rezolucja literatów polskich, gdzie potępiono kapłanów. Wśród sygnatariuszy dokumentu była Wisława Szymborska. Dzisiaj nie mamy tortur, natomiast mamy hejt w mediach. Rezolucję literatów teraz mamy na co dzień. Kościół wciąż jest opluwany, a księża atakowani – powiedziała red. Dorota Kania, dziennikarka, publicystka, autorka książek, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

26 stycznia 1953 roku zakończył się proces przeciw siedmiu osobom, w tym czterem księżom kurii krakowskiej. Przebywających na ławie oskarżonych uznano za agentów pracujących na zlecenie Stanów Zjednoczonych. Ksiądz Józef Lelito został skazany na karę śmierci. Wyrok dożywocia otrzymał ks. Franciszek Szymonek. 15 lat pozbawienia wolności zasądzono wobec ks. Wita Brzyckiego, a 8 lat wobec ks. Jana Pochopienia. Po kilku miesiącach Rada Państwa zamieniła karę śmierci na karę dożywotniego więzienia.

– Hierarchowie Kościoła stali na twardym stanowisku, że nie wolno współpracować z komunistami, nie można legitymizować tego typu działań. Po sfałszowanych wyborach w 1947 r. komuniści zdjęli maski i zaczęli rozprawiać się z Kościołem. (…) Urząd Bezpieczeństwa zaczął tworzyć propagandę, że mamy do czynienia z siatką szpiegowską działającą na rzecz Amerykanów, która to jest wymierzona przeciwko państwu. Wszystko było spreparowane. Podczas rewizji w kurii krakowskiej zarekwirowano dzieła sztuki, kryształy, dolary, dokumenty i przedmioty, które były zdeponowane ze zbrodni katyńskiej – opowiadała red. Dorota Kania.

Oskarżycielem w sprawie był prokurator Stanisław Zarakowski. Określał on księży mianem „bandy zdrajców”. Według niego kuria krakowska była „siedliskiem reakcji powiązanej z ośrodkami szpiegostwa i dywersji”.

– Chyba jako jedyny prokurator z czasów stalinowskich został on pozbawiony uprawnień w III RP. Śledztwo było brutalne. Księża byli torturowani – zaznaczyła dziennikarka.

Jeden z duchownych, ks. Józef Fudali, był tak katowany, że jego sprawa została wyłączona z procesu księży kurii krakowskiej ze względu na stan zdrowia.

– Nie dało się go pokazać na procesie pokazowym. Wyłączono go z procesu, bo media były tam obecne. (…) Ksiądz zmarł w 1955 roku – zwróciła uwagę publicystka.

Niedługo po ogłoszeniu wyroku literaci polscy wystosowali skandaliczny dokument potępiający duchownych krakowskiej kurii metropolitalnej. Pod „Listem 53” podpisali się m.in. Wisława Szymborska, Bruno Niecugow, Sławomir Mrożek, Andrzej Załucki, Andrzej Kijowski, Jan Kurczab.

– Haniebna rezolucja. Oni napisali: „Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne”. Piszą o amerykańskich pieniądzach, szpiegostwie, dywersji. (…) To się w głowie nie mieści – podkreśliła red. Dorota Kania.

– Dzisiaj nie mamy tortur, natomiast mamy hejt w mediach. Rezolucję literatów teraz mamy na co dzień. W internecie można wyczytać nieprawdziwe rzeczy. Kościół jest opluwany, (…) a konkretni księża atakowani, jak chociażby o. Tadeusz Rydzyk CSsR. (…) To nie ustało – dodała.

Cała rozmowa z red. Dorotą Kanią dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj