Red. C. Krysztopa: R. Bąkiewicz ze swoimi ludźmi nie tylko bronił kościoła, ale też własności prywatnej. W normalnym systemie sprawiedliwości powinien dostać medal, a nie być ciągany po sądach
Robert Bąkiewicz ze swoimi ludźmi nie tylko bronił kościoła, ale bronił też własności prywatnej. W normalnym systemie sprawiedliwości powinien dostać medal, a nie być ciągany po sądach. To pokazuje, jaką rolę mają pełnić Polacy w Polsce. Mają pełnić rolę podludzi. A kto ma pełnić rolę nadludzi? To wskazuje wyrok ostatecznie uniewinniający Hansa G. – niemieckiego przedsiębiorcę, który wyzywał Polaków od najgorszych, mówił, że jest hitlerowcem i że chciałby strzelać do Polaków. Gdyby coś takiego powiedział Polak, to oczywiście słusznie zostałby za to ukarany, ale Niemca ukarać nie wolno – powiedział Cezary Krysztopa, redaktor naczelny portalu tysol.pl i publicysta „Tygodnika Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W październiku 2020 r. zapadł wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący niezgodności z ustawą zasadniczą tzw. aborcji eugenicznej. [czytaj więcej]
Po decyzji Trybunału odbywały się masowe protesty oraz były organizowane tzw. czarne marsze. [czytaj więcej] Robert Bąkiewicz zorganizował wówczas Straż Narodową, która miała za zadanie bronić m.in. wartości katolickich, kościołów, na których skupiła się agresja protestujących.
W ostatnich dniach zapadł wyrok sądu względem Roberta Bąkiewicza za „naruszenie nietykalności cielesnej znanej aktywistki”. To rok prac społecznych i 10 tys. zł dla osoby poszkodowanej, którą jest „Babcia Kasia”.
Wczoraj „niezawisły sąd” w dwóch instancjach, reprezentowany przez funkcjonariuszy walki o wolne sądy z Iustiti, zaordynował, że Katarzyna Augustynek vel Babcia Kasia nie jest żadną zadymiarą i przestępcą a ofiarą Roberta Bąkiewicza (sic!) Ofiara Augustynek polega na tym, że… pic.twitter.com/qGEVwWcMzL
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) November 4, 2023
– Tzw. Babcię Kasię często nazywam „Babą Jagą” w mediach społecznościowych i znam ją nie tylko z opisów czy filmików, ale również z obserwacji, których dokonałem przy różnych okazjach, czy to pod Trybunałem Konstytucyjnym w okolicach wydawania wyroku, czy przy innych okazjach. To nie jest tak, że jej zachowania czasem nie są kulturalne, czy czasem nie są sympatyczne, tylko zawsze są niesympatyczne i niekulturalne. To jest człowiek, który zawsze przy takich okazjach zachowuje się w sposób skandaliczny. Nazywanie tego człowieka „babcią” dopuszczam tylko w cudzysłowie, ponieważ o wiele bardziej adekwatne w tym zakresie wydaje mi się określenie „Baba Jaga” – stwierdził gość audycji „Aktualności dnia”.
Bohaterka lewicowo-liberalnych elit i ulubienica politycznych funkcjonariuszy w togach, dla zmylenia przeciwnika zwanych sędziami, Katarzyna Augustynek vel Babcia Kasia jako uczestnik tzw. Strajku Kobiet znalazła się ochoczo w gronie postępowej „grupy wiernych”, którzy pojawili… pic.twitter.com/KDwYcJjnHQ
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) November 5, 2023
Redaktor naczelny portalu tysol.pl wskazał, że „Babcia Kasia” jest kobietą, która nie tylko prowokuje innych uczestników demonstracji będących po drugiej stronie w wyrażanych poglądach, ale również zachowuje się niestosownie wobec tych, którzy stoją obok niej.
– To, co się działo, szczególnie wokół kościołów, miało absolutnie cechy czegoś, co można byłoby nazwać „zezwierzęconą dziczą”, która potworną, nieludzką agresją atakowała świątynie. Jedynymi wtedy pośród nielicznych, którzy usiłowali się temu przeciwstawić, byli ludzie skupieni wokół Roberta Bąkiewicza, po to, by bronić kościołów. (…) W ich kierunku rzucano butelki, grożono im stalowymi prętami, rzucano w nich kostkami brukowymi. A co oni takiego zrobili? – pytał publicysta „Tygodnika Solidarność”.
W ostatnim czasie Robert Bąkiewicz otrzymał wezwanie na przesłuchanie za głoszenie w 2020 r. hasła „Chrystus Rex”. Uznano, że jest to „propagowanie ustroju faszystowskiego”.
Opresja sądowa i policyjna to narzędzie nowej władzy. Za dwa dni 9 listopada mam się tłumaczyć policji (otrzymałem wezwanie na przesłuchanie jeszcze jako świadek, ale kto wie, jak będzie dalej…) z wykrzykiwanego w październiku 2020 przeze mnie hasła…., uwaga! „AVE CHRISTUS… pic.twitter.com/f6vawMMnQg
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) November 6, 2023
– To miara nie tylko tego, w jaki sposób zepsuty jest system sprawiedliwości w Polsce. Zepsuty przez środowisko, które samo nazywa siebie „nadzwyczajną kastą”, która odwołuje się do sił zewnętrznych po to, żeby zdestruować w interesie swojego środowiska system państwa w Polsce, ale w szczególnej roli stawia wszystkich Polaków. Najbardziej oczywiście uderza w tych, których nie lubi, ale żeby to zrobić, musi złamać prawa Polaków do rzeczy, które wydaje się, że powinni mieć. Robert Bąkiewicz ze swoimi ludźmi nie tylko bronił kościoła, ale bronił też własności prywatnej. W normalnym systemie sprawiedliwości to powinien dostać medal, a nie być ciągany po sądach. To pokazuje, jaką rolę mają pełnić Polacy w Polsce. Mają pełnić rolę podludzi. A kto ma pełnić rolę nadludzi? To wskazuje wyrok ostatecznie uniewinniający Hansa G. – niemieckiego przedsiębiorcę, który wyzywał Polaków od najgorszych, mówił, że jest hitlerowcem, że to nasza wina i że chciałby strzelać do Polaków. Gdyby coś takiego powiedział Polak, to oczywiście słusznie zostałby za to ukarany, ale Niemca nie wolno. Niemiec w Polsce ma być tym nadczłowiekiem, któremu wolno więcej – podkreślił gość Radia Maryja.
Red. Cezary Krysztopa przypomniał popularne stwierdzenia, że „Polska ma być kolonią, która będzie eksploatowana, a nie równym Niemcom czy Francji organizmem – przecież nie państwowym, skoro mamy do czynienia z centralizacją”.
– Nam [Polakom – red.] ma być przypisana rola niewolników. Niemcy tracą chiński rynek, ponieważ ich plan zawiera sojusz z Chinami, potem jest plan na sojusz z Rosją. O tyle ulega to pewnej destrukcji, że Chiny, owszem, przyjęły pewnego rodzaju technologie z Niemiec, ale już się tych technologii nauczyły i nie potrzebują Niemiec, bo same produkują samochody elektryczne. W związku z tym Niemcy mają teraz taki pomysł, że to Europa Środkowa ma zastąpić Chiny w roli rynku zbytu i rezerwuaru taniej siły roboczej. Powinniśmy sobie zadać poważne pytanie: Czy to naprawdę jest szczyt ambicji, do których mamy prawo? – podsumował publicysta „Tygodnika Solidarność”.
Całą rozmowę z udziałem red. Cezarego Krysztopy z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



