Red. A. Fedorska o sytuacji na zachodniej granicy: Nie może być aż tak mocno zachwiany balans na granicy, że jedna strona wycofuje się z kodeksu Schengen, a nasza strona nie jest kontrolowana. Potrzebny jest zdrowy rozsądek
Nie może być aż tak mocno zachwiany balans na granicy, że jedna strona wycofuje się z kodeksu Schengen, a my w tym pozostajemy i tym samym nasza strona nie jest kontrolowana, są całkowicie inne warunki, które umożliwiają stronie niemieckiej przesunięcie w głąb swojego kraju na głębokość 30 km. Myślę, że Niemcy kontrolują jeszcze głębiej niż to. Obecnie bardzo dokładnie kontrolują dworce i wszystkie huby logistyczne. Jeśli jakaś osoba tam wylegitymowana nie ma uprawnień do pobytu w Niemczech, to jest z automatu wydalana do Polski z informacją, że nie przekroczyła ona granicy kraju. To jest dla Polski ogromny problem, bo prawnie i administracyjnie nie jesteśmy na to przygotowani. Tutaj potrzebny jest zdrowy rozsądek i zachowanie podstawowych parametrów z naszym sąsiadem, abyśmy mieli równość szans – mówiła red. Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna agencji prasowej „Radio Debata”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W sieci pojawił się sondaż, z którego wynika, iż większość Polaków wskazało, że granica polsko-niemiecka powinna być chroniona, a Polska powinna wprowadzić kontrolę na przejściach granicznych. Niestety w obecnej sytuacji tylko Niemcy prowadzą kontrolę na swojej granicy. W ten sposób coraz więcej nielegalnych migrantów od naszych zachodnich sąsiadów trafia na teren Rzeczpospolitej.
– Nie może być aż tak mocno zachwiany balans na granicy, że jedna strona wycofuje się z kodeksu Schengen, a my w tym pozostajemy i tym samym nasza strona nie jest kontrolowana, są całkowicie inne warunki, które umożliwiają stronie niemieckiej przesunięcie w głąb swojego kraju na głębokość 30 km. Myślę, że Niemcy kontrolują jeszcze głębiej niż to. Obecnie bardzo dokładnie kontrolują dworce i wszystkie huby logistyczne. Jeśli jakaś osoba tam wylegitymowana nie ma uprawnień do pobytu w Niemczech, to jest z automatu wydalana do Polski z informacją, że nie przekroczyła ona granicy kraju. To jest dla Polski ogromny problem, bo prawnie i administracyjnie nie jesteśmy na to przygotowani. Tutaj potrzebny jest zdrowy rozsądek i zachowanie podstawowych parametrów z naszym sąsiadem, abyśmy mieli równość szans – wskazała red. Aleksandra Fedorska.
Niemcy podrzucają nam coraz większą ilość migrantów. Mimo to polska Straż Granica rzadko kontroluje nasze miasta przygraniczne.
– Polska Straż Graniczna bardzo rzadko kontroluje stronę polską, widzimy to na mostach, w miastach przygranicznych – jak chociażby Zgorzelec, Gubin czy Słubice. Tam obecność Straży Granicznej jest rzadka, choć byliśmy świadkami pewnych okoliczności, iż np. w Zgorzelcu w trakcie zeszłego weekendu służby się pojawiły i kontrolowały swoją stronę. Należy się zastanowić, czy to nie jest efekt protestów na granicy polsko-niemieckiej. Może dlatego Straż Graniczna chciała zademonstrować i pokazać, że jest obecna. Niestety w poniedziałek popołudniu funkcjonariusze odjechali. Czy wrócą na te miejsca ponownie, to trudno powiedzieć – stwierdziła redaktor naczelna agencji prasowej „Radio Debata”.
Red. Aleksandra Fedorska odniosła się także do inicjatywy „Miasto jest dla wszystkich”, która ma na celu walkę z wykluczeniem w polskich miastach.
– Myślę, że Poznań – podobnie jak Gdańsk, Warszawa i inne wielkie miasta – w ostatnich latach bardzo się zmienił. Kiedy rozpoczęłam swoją pracę społeczną, to niestety doznałam wykluczenia. Byłam świadkiem różnych manipulacji, malwersacji. Zauważyłam, że w naszych miastach dzieje się źle, konsekwencją tego jest, iż nasze miasta skierowane są na jeden kierunek polityczny, który czasem jest wręcz za bardzo nachalnie progresywny. Mało jest miejsca dla osób, które chcą wobec swoich wartości normalnie funkcjonować (…). Nasze miasta stały się monopolityczne i zaczynają wykluczać innych z przestrzeni. Nie zgadzam się na to, dlatego że miasta należą do wszystkich. W związku z tym stworzyłam inicjatywę społeczną. My chcemy o tym mówić, pragniemy, aby ten temat był bardziej zauważalny, bo trudno jest czasem żyć w naszych miastach. One się coraz bardziej zmieniają, a my stajemy się coraz bardziej wykluczeni. W miastach musi być miejsce dla wszystkich, bo miasto jest dla wszystkich – wyjaśniła gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z red. Aleksandrą Fedorską można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



