fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Ratownicy medyczni rozpoczęli ogólnopolską akcję protestacyjną

Ratownicy medyczni domagają się podwyżek. Ogólnopolski protest, który dziś rozpoczęli, będzie miał charakter kroczący. Ratownicy oflagowali jednostki systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Ministerstwo Zdrowia proponuje wzrost wynagrodzeń w dwóch transzach po 400 zł w tym i przyszłym roku. Związkowcy chcą jednak takich samych pieniędzy, jak pielęgniarki. Postulują o 800 zł, a następnie dwukrotnie po 400 zł – mówi Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

– Żądamy, byśmy byli traktowani przynajmniej tak samo jak pielęgniarki, które na tożsamym stanowisku otrzymują dodatek 4 razy po 400 zł. Odstąpiliśmy nawet od tego, by wyrównywać nam zaległy okres, kiedy nie dostaliśmy tego dodatku. Żądamy podwyżki 800 zł brutto, czyli jest to ok. 400 zł „na rękę”, i dodatku, jak w przypadku pielęgniarek. Ratownicy medyczni chcą być traktowani tak samo. Wobec powyższego, żądamy tych samych kwot dla nas – podkreśla Roman Badach-Rogowski.

Akcja polegająca na oflagowaniu budynków potrwa dwa tygodnie. Ratownicy medyczni zapowiadają eskalację protestu, jeśli ich postulaty nie zostaną zrealizowane. Zwracają uwagę, że ich pensje są poniżej 2 tys. zł, co nie pozwala im na godne życie. W polskim Państwowym Ratownictwie Medycznym pracuje ok. 13 tys. ratowników.

RIRM

drukuj