Radom: potańcówka z zomowcami w rocznicę Czerwca 1976
Potańcówka w klimacie PRL, a na niej osoby w strojach ZOMO pozujące do wspólnych zdjęć. Tak zainaugurowano w Radomiu obchody 50. rocznicy krwawo stłumionego protestu Robotniczego z Czerwca 1976.
Imprezę współorganizował Urząd Miasta w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wiceprezydent Radomia z PO Marta Michalska-Wilk pochwaliła się zdjęciami na Facebooku. Na jednym – które zostało już usunięte – pozuje z mężczyznami w strojach milicjantów.
Pod wpisem wiceprezydent pojawiły się głosy krytyki. Sprzeciw wyrażają też m.in. politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym europoseł Maciej Wąsik.
– Dzisiaj robienie potańcówki w stylu „wydarzenia radomskie”, gdzie jedni są ormowcami, drudzy zomowcami, a trzeci nie wiem kim, jest po prostu niesmaczne. To jest po prostu relatywizacja naszej rzeczywistości. Tam robotnicy stanęli, walcząc o swoje prawa, nie zgadzając się na podwyżki cen, domagając się wolności, a z drugiej strony był komunistyczny reżim, ZOMO, które biło ludzi, ormowcy, którzy wspomagali tłumienie manifestacji. Nie można z tego robić wydarzenia, które relatywizuje tę sytuację – mówił polityk PiS.
W czerwcu 1976 roku w wielu przedsiębiorstwach w całej Polsce wybuchły protesty. Był to wyraz sprzeciwu wobec drastycznych podwyżek cen żywności.
W Radomiu doszło do brutalnej pacyfikacji demonstracji przez Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej. Manifestujący byli m.in. prowadzeni przez tzw. ścieżki zdrowia, czyli szpalery milicjantów, którzy bili ludzi pałkami.
RIRM



