fot. pixabay.com

Ptasia grypa

Uderza w nas kolejna epidemia. Chodzi o tzw. grypę ptaków. Przypadki wykrywane są w całej Polsce. W okolicach dotkniętych epidemią rozstawiane są blokady na drogach i maty dezynfekujące koła samochodów.

Ptasia grypa to zjawisko znane od lat. Co roku występuje zazwyczaj w okresie jesienno-wiosennym, kiedy migrują ptaki – wyjaśnia lekarz weterynarii Jerzy Smogorzewski.

– W miejscu, gdzie jest duże skupisko zwierząt – siadających na duże akweny, następuje duża komasacja ptaków i dochodzi do przenoszenia choroby na poszczególne tereny – wskazuje lek. wet. Jerzy Smogorzewski z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Katowicach.

W tym roku sytuacja jest dużo trudniejsza. Nie sprzyja nam również pogoda. Wirus grypy ptaków trudniej się rozprzestrzenia i łatwiej ginie w wyższych temperaturach. Od początku roku wykryto w Polsce ok. 150 ognisk tzw. ptasiej grypy. Ważna jest szybka reakcja, czyli natychmiastowe podjęcie właściwych działań – podkreśla lekarz weterynarii.

– Musi być powiadomiona sekcja usypiania zwierząt. Musimy zabezpieczyć dwutlenek węgla i być w kontakcie z zakładem utylizacyjnym, do którego te ptaki zostaną szybko pozbierane – tłumaczy Jerzy Smogorzewski.

Należy zadbać o to, aby nie przybywało chorych kur, gęsi i kaczek, również w niewielkich gospodarstwach domowych.

– Gdzie jest kilkadziesiąt kur niosek, które mają kontakt z dzikimi ptakami – są narażone na przenoszenie tej choroby. Całe stada wypadają. Czy też człowiek po prostu przez zaniedbanie roznosi taką chorobę, nawet pojazdami mechanicznymi – mówi Janusz Gargała, sekretarz Prezydium Rady Wojewódzkiej NSZZ RI „Solidarność”.

Dlatego w okolicach dotkniętych epidemią rozstawiane są blokady na drogach i maty dezynfekujące koła samochodów. Przypadki grypy ptaków są wykrywane w całym kraju. Stąd obawy właścicieli ferm.

– Od ptasiej grypy mamy sporą odległość. Nam w tej chwili ona nie zagraża, ale istnieje prawdopodobieństwo, że może być przeniesiona z transportem paszy – wyjaśnia Henryk Wojtach, właściciel fermy drobiu we wsi Owieczki na Podlasiu.

Polska jest największym w Europie eksporterem drobiu. W naszym kraju hoduje się rocznie ponad miliard sztuk kurcząt brojlerów. Jeśli nie opanujemy ptasiej pandemii, konsument zwróci się ku innemu gatunkowi mięsa, np. wieprzowinie. Przez to mięso może być droższe – ocenia Janusz Gargała.

– Jeśli zwiększy się zapotrzebowanie na wieprzowinę, to automatycznie zwiększy się cena tej wieprzowiny, a więc cały rynek może zareagować – wyjaśnia Sekretarz Prezydium Rady Wojewódzkiej NSZZ RI Solidarność.

Dotychczas przeciwko grypie ptaków nie wynaleziono skutecznej szczepionki. Zakażenie ptaków domowych i hodowlanych powoduje wysoką śmiertelność, która może dochodzić nawet do 100 proc.

TV Trwam News

drukuj