fot. TV Trwam

Przywódcy Rosji, Francji i Turcji o sytuacji w Syrii

Prezydent Francji Emmanuel Macron w rozmowie telefonicznej z przywódcą Rosji Władimirem Putinem mówi o konieczności zakończenia wojny w Syrii. Tymczasem prezydent Turcji grozi operacją wojskową na północy Syrii. To tereny zajęte przez Syryjskie Siły Demokratyczne dowodzone przez Kurdów.

Do rozmowy telefonicznej przywódców Francji i Rosji Emmanuela Macrona z Władimirem Putinem doszło dwa tygodnie po niespodziewanej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu z Syrii 2 tys. amerykańskich żołnierzy. Swoją decyzję Trump uzasadnił koniecznością zaprzestania przelewu krwi amerykańskich żołnierzy. Teraz o konieczności zakończenia wojny mówi prezydent Francji. Emmanuel Macron chce, by w Syrii doszło do wiarygodnych zmian w konstytucji i wolnych oraz bezstronnych wyborów pod nadzorem ONZ. Tymczasem, zdaniem części ekspertów, po decyzji prezydenta Trumpa pozycja Rosji znacznie wzmocni się w tym regionie. Wzmocni się także Iran, który tu też rozgrywa swoje interesy.

Do zaostrzenia stosunków może dojść także z Turcją. Prezydent tego kraju Recep Tayyip Erdogan już zapowiedział działania wojskowe w północnej Syrii. To tereny zajęte przez Syryjskie Siły Demokratyczne dowodzone przez Kurdów. Wojna w Syrii trwa od 2011 roku. Początkowy konflikt między opozycją a siłami rządowymi przerodził się w konflikt wielopoziomowy. Syria stała się areną walk Państwa Islamskiego, Kurdów walczących w swoje państwo, starć między wpływami Iranu i Arabii Saudyjskiej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj