fot. PAP

Przepustki posła Jana Burego

VIP-owskie wizyty w Prokuraturze Generalnej i interwencje w sprawie podejrzanego biznesmena. Tak według ustaleń jednego z tygodników działa poseł Jan Bury, szef klubu PSL.

Na przełomie 2012/2013 roku poseł Jan Bury miał odbyć wizytę w Prokuraturze Generalnej z Longinem W., rolnikiem i przedsiębiorcom przeciwko któremu prokuratura prowadziła sprawę karną i który miał w sądzie trzy akty oskarżenia. Po tej wizycie przedsiębiorca został w trzech sprawach uniewinniony, a w czwartej znaleziono uchybienia. Gazeta wskazuje też, że dla polityków istnieje specjalna VIP-owska ścieżka do prokuratury z pominięciem biura przepustek.

Poseł PiS Kazimierz Moskal z Podkarpacia mówi, że mamy tutaj do czynienia z naruszeniem podstaw demokratycznego państwa.

My nie możemy biernie na to patrzeć. Apelowałem, że jeżeli ma honor, jeżeli dla niego cokolwiek znaczy uczciwość – to na okres tych różnych funkcji powinien zrezygnować. Jeżeli zajmuje się biznesem niech prowadzi biznes, jeżeli próbuje układać w wymiarze sprawiedliwości i ma na niego wpływ, to niech działa tylko tam. Natomiast to, co on robi, jego funkcjonowanie na poziomie władzy wykonawczej, ustawodawczej czy władzy sądowniczej, skupianie tego wszystkiego w jednym ręku (owszem to jest na takim polu mikro na Podkarpaciu, ale okazuje się dziś, że nie tylko). Nie może być tak, że jeden człowiek uczestniczy w sprawowaniu władzy na tych trzech poziomach – zaznacza Kazimierz Moskal.

Nazwisko posła Jana Burego pojawia się w kilku prokuratorskich śledztwach na terenie całej Polski. Ponadto interesuje się nim CBA.

RIRM

drukuj