fot. pixabay.com

Przedsiębiorcy tracą cierpliwość. Będą otwierać swoje biznesy mimo obowiązujących restrykcji  

Przedsiębiorcy grożą, że zaczną otwierać swoje biznesy mimo restrykcji. Rząd na razie przedłużył obostrzenia do końca stycznia, ale wciąż nie mówi co dalej. Jeśli rozpocznie się odmrażanie gospodarki, to w pierwszej kolejności otwarte zostaną sklepy w galeriach handlowych.

Przedsiębiorcy tracą cierpliwość. Chcą otwierać swoje biznesy wbrew restrykcjom. Przykład tego można znaleźć w Toruniu. Ma tam dojść do skoordynowanej akcji, wspieranej przez jednego z polityków. Niektóre restauracje już informują swoich klientów, że ruszają i to jeszcze w tym lub przyszłym tygodniu.

„Od początku pandemii nie otrzymaliśmy od naszego państwa żadnego wsparcia, co postawiło nas w bardzo złej sytuacji finansowej. Dłużej nie jesteśmy w stanie czekać. Dla naszej restauracji to być albo nie być” – oświadczyła na Facebooku jedna z toruńskich restauracji.

Zapowiedź otwarcia stoków i restauracji to jeden z postulatów „Góralskiego Veta”, akcji, która także ma gromadzić firmy przeciwne restrykcjom. [czytaj więcej]  Obecne obostrzenia będą obowiązywały jeszcze przez dwa tygodnie po zakończeniu ferii. Na razie nie ma decyzji co dalej. Są tylko prognozy.

– Jeżeli nadal będzie tendencja, że będziemy mieć mniej albo tyle samo (przypadków zakażenia koronawirusem – red.), to będziemy proponować rozluźnienie tego typu rygorów. Sytuacja wielu branż jest gardłowa, ale trudno utopić się, będąc już właściwie u brzegu – powiedział prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19.

Wiceminister rozwoju, Olga Semeniuk, poinformowała, od czego rząd rozpocznie odmrażanie gospodarki.

– Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii będzie rekomendowało otwarcie centrów handlowych w pierwszej kolejności – wskazała wiceminister rozwoju, Olga Semeniuk.

Według doniesień RMF FM, dopiero w dalszej kolejności otwarte zostałyby hotele. Jeszcze dłużej miałyby czekać siłownie i restauracje, co jest trudne do zrozumienia dla przedsiębiorców, ale i samych Polaków.

Z ust ministra finansów pada data „powrotu do normalności”, ale to również tylko prognoza.

– 80 proc. obostrzeń na przełomie pierwszego i drugiego kwartału zacznie znikać – mówił minister finansów, funduszy i polityki regionalnej, Tadeusz Kościński.

Przedłużanie restrykcji to kłopoty dla firm. Obecnie rząd proponuje pomoc punktową. Chce adresować pieniądze do konkretnych branż, jednak i tutaj pojawiały się wątpliwości. Wsparcie nie dotarło do wszystkich, którzy tracili.

W piątek ma wystartować Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju 2.0. To kolejna oferta, która – w ocenie Marka Zubra – może nie być wystarczająca.

– Mam wrażenie, że w okolicach lutego lub marca będzie potrzebny jeszcze jeden pakiet finansowy. Jeśli nie, to będziemy mieli bardzo poważny wysyp upadłości firm w roku 2021. W tym kontekście prawdziwe skutki pandemii przyjdą dopiero w tym roku – podkreślił Marek Zuber, ekonomista.

Na razie rządowi udało się uniknąć fali zwolnień.

TV Trwam News

drukuj