Protest przeciwko skazaniu na 4-miesiące więzienia Barbary Poleszuk

W Białymstoku od tygodnia w więzieniu przebywa Barbara Poleszuk. 26-latka odbywa karę 4 miesięcy pozbawienia wolności pod zarzutem czynnej napaści na policjanta. Według jej rodziny miała go tylko podrapać. Anna Kołakowska, najmłodsza więźniarka polityczna stanu wojennego, apeluje do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o natychmiastowe uwolnienie dziewczyny. W przeciwnym razie zamierza podjąć publiczną głodówkę protestacyjną.

Anna Kołakowska w rozmowie z Redakcją Informacyjna Radia Maryja podkreśla, że wyrok jest „rażąco niesprawiedliwy”. Wobec niekaranej Barbary Poleszuk można było zastosować wiele innych kar – mówi.

– Basię Poleszuk znam osobiście z działalności patriotycznej i wielkiego zaangażowania w propagowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych (…). Można było zastosować dozór elektroniczny, który przecież jest stosowany nawet wobec kryminalistów, dilerów narkotyków (…). Są dzisiaj inne środki, którymi można ukarać kogoś, kto – być może, bo nie jest to pewne – dopuścił się przestępstwa. Waga czynu nie jest tak wielka, żeby Basię trzeba było trzymać w więzieniu – zaznacza najmłodsza więźniarka polityczna stanu wojennego.

Anna Kołakowska wystosowała list do ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro ws. podjęcia interwencji o przywrócenie wolności młodej dziewczynie.

„Do tej pory nie został skazany żaden z uczestników protestów kodowskich, czy <<czarnych marszów>> Nawet Ci, którzy czynnie atakowali policję nie zostali osądzeni i skazani. Wszyscy pamiętamy kobietę, która podczas <<czarnego protest>> uderzyła policjanta w głowę, pamiętamy Frasyniuka, którego pomimo słownej agresji wobec policjanta sąd uniewinnił i wiele innych podobnych przypadków. Do więzienia nie trafiają politycy, którzy okradli Skarb Państwa, a nawet zwykłych ludzi na wiele milionów złotych. Czy teraz, kiedy rządzi PiS do więzienia będą trafiać wyłącznie patrioci?” – czytamy w piśmie.

Anna Kołakowska zapowiada podjęcie publicznej głodówki protestacyjnej od 5 listopada, jeśli Barbara Poleszuk nie odzyska wolności. Wskazuje także, że jako młodociana więźniarka polityczna stanu wojennego wie, czym jest przebywanie dla młodej dziewczyny w więzieniu razem z więźniarkami kryminalnymi.

Wiem, jakie one są agresywne i wulgarne. Wiem, jakie prawa rządzą w więzieniu. Wiem na jakie zagrożenia jest narażona Basia, wrażliwa i delikatna dziewczyna niemająca za sobą doświadczenia życia w patologii i radzenia sobie w takim środowisku. Wiem, że może zostać pobita, że mogą być zastosowane wobec niej różne bolesne szykany ze strony więźniarek kryminalnych. Przed oczami staje mi moja mama, która w stanie wojennym przyjechała do mnie do więzienia. Też jej powiedziano, że nie będzie miała widzenia ze mną. Mama wpadła w rozpacz, bo mogła się domyślać, że coś się ze mną stało. Dzisiaj w takiej sytuacji znalazła się mama Basi. Przyszła do więzienia w Białymstoku, a jego władze powiedziały, że Basia została wywieziona do innego aresztu i nie chciały udzielić jej informacji, do którego. Jest zrozpaczona. Tak samo, jak moja mama w stanie wojennym – nie wie, co dzieje się z jej córką. To jest najbardziej rozpaczliwe w całej tej sytuacji Basi i jej mamy – podkreśla najmłodsza więźniarka polityczna stanu wojennego.

Poniżej prezentujemy pełną treść listu Anny Kołakowskiej skierowanego do ministra Zbigniewa Ziobro.

 

 

RIRM

drukuj