fot. R. Sobkowicz

Prokuratura zleciła uzupełnienie opinii CLKP

Prokuratura wojskowa zwróciła się o opinię uzupełniającą dotyczącą badań próbek z wraku Tu-154M. Ma to związek z domniemaniem obecności w nich pozostałości materiałów wybuchowych.

Do 30 września biegli z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji mają przygotować dokument dla prokuratury.

W kwietnia br. Warszawska Wojskowa Prokuratura Okręgowa prowadząca śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej poinformowała, że biegli z CLKP nie znaleźli śladów po wybuchu na pokładzie tupolewa.

Z opinii biegłych wynikało, że zarówno na ekshumowanych ciałach, częściach samolotu i przedmiotach czy próbkach gleby nie ujawniono śladów materiałów wybuchowych.

Mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik części bliskich ofiar katastrofy, złożył wniosek o sporządzenie nowej opinii w kwestii ewentualnej obecności w próbkach materiałów wybuchowych. Pełnomocnik dołączył do wniosku tzw. opinie prywatną. Wskazuje w niej na elementarne wady opinii CLKP dot. metodologii badań, wyciągania wniosków i analiz.

–  Prokuratura zleciła uzupełnienie pierwotnej opinii CLKP. Rozumiem, że prokuratura oczekuje od CLKP odpowiedzi na zarzuty, jakimi w opinii prywatnej, którą załączyłem do wniosku, biegli się wypowiedzieli. Wydaje się jednak, że nie istnieje odpowiedź, która mogłaby prokuraturę satysfakcjonować. Jeśli stwierdzają to autorytety z profesorskimi tytułami, wybitni polscy chemicy, że chromatogramy , które zostały załączone do opinii są nieczytelne, nierzetelne, nie nadające się do sprawdzenia. Jakaż więc może być tutaj opinia uzupełniająca w sytuacji, w której te chromatogramy już inne nie będą? – powiedział mec. Piotr Pszczółkowski.

Wcześniej mecenas proponował prokuraturze aby zaleciła opiniowanie wyników innemu podmiotowi, nawet zagranicznym ekspertom – jednak bezskutecznie. Teraz racjonalnie było by powtórzyć badania i opiniowanie– dodał.

RIRM

drukuj